18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

procenty nie procentują

Beata K. usłyszała zarzut popełnienia przestępstwa. Będzie siedzieć?

02.09.2021  13:46
Beata K. zatrzymana przez policję. Usłyszała zarzuty
Beata K. zatrzymana przez policję. Usłyszała zarzuty Fot: WOJCIECH STROŻYK/REPORTER

Polska wokalistka Beata K. została zatrzymana przez policję. W czwartek frontmanka zespołu Bajm usłyszała zarzut popełnienia przestępstwa.

Dwa kace naraz? Oj to musi być wybitnie bolesne. We czwartek drugiego września znana polska wokalistka musiała obudzić się nie tylko z poalkoholową suchością w ustach, ale też wielkim, psychicznym niesmakiem.

Oto bowiem dzień wcześniej, około godziny 20, Beata K. została zatrzymana przez policję. Założycielka i główna twarz (oraz głos) zespołu Bajm wsiadła za kółko pod wpływem alkoholu. Była tak pijana, że w wydmuchanym powietrzu alkomat wskazał aż dwa promile!

Beata K. zatrzymana przez policję. Usłyszała zarzut

K. została zatrzymana w Warszawie przez policję, szybko jednak zwolniono ją do domu. Na komendę wróciła w czwartek. Tam miała zostać przesłuchana, jednak jak ustalili dziennikarze TVN24, odmówiła składania wyjaśnień.

Ma takie prawo. Nie odpowiedziała na pytanie, czy przyznaje się do winy, czy też nie. Po prostu odmówiła złożenia wyjaśnień. Sprawa trafi do sądu - przekazał reporter stacji.

Już wiadomo, że wobec Beaty K. nie będzie zastosowany areszt czy dozór policji. Kobieta usłyszała za to zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, za co może trafić do więzienia nawet na dwa lata.

Wokalistka Bajm zygzakiem jechała przez Warszawę

W rozmowie z TVN24 rzecznik mokotowskiej policji podkom. Robert Koniuszy zdradził szczegóły środowego zatrzymania.Już wcześniej podano, że na Mokotowie doszło do zatrzymania obywatelskiego - inny uczestnik ruchu zablokował pijanej wokalistce drogę i wezwał policję.

Kierowca volkswagena widział, że od Piaseczna do centrum jedzie samochód, którego jazda wskazuje, że może go prowadzić nietrzeźwa osoba: jedzie od krawędzi do krawędzi, przekracza oś jezdni. Było to niebezpieczne. Kierowca, wraz ze swoją partnerką, pojechał w rejon alei Niepodległości, tam nadarzyła się okazja, żeby uniemożliwić dalszą jazdę temu samochodowi, więc zajechali drogę i wezwali policjantów. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, wyczuli woń alkoholu od kobiety - powiedział policjant.

Sama Beata Kozidrak do doniesień o jej stanie i problemach z policją jak na razie się nie odniosła.