Łzy lecą same

Zbigniew Wodecki nie zdążył tego zrobić przed śmiercią. Nieutulony żal

20.10.2019  16:01
Zbigniew Wodecki nie zdążył tego zrobić przed śmiercią. Nieutulony żal
Zbigniew Wodecki nie zdążył tego zrobić przed śmiercią. Nieutulony żal Fot: Beata Zawrzel/REPORTER

Zbigniew Wodecki był wielkim artystą, za którym fani wciąż tęsknią. Jego przyjaciel, Jacek Cygan, zdradził, czego muzyk nie zdążył zrobić przed śmiercią. To niesamowicie smutna historia.

Zbigniew Wodecki zmarł dość niespodziewanie. Kultowy muzyk udał się na operację, która miała nie zagrażać jego życiu i niestety, w wyniku komplikacji dostał po niej udaru, który doprowadził do zgonu. 

Po latach jego przyjaciel, również wierny członek wielkiej rodziny muzyków, autor tekstów - Jacek Cygan, zdradził, czego Wodecki nie zdążył zrobić przed śmiercią. Ostrzegamy, że jest to historia bardzo smutna. 

Zbigniew Wodecki we wspomnieniach Jacka Cygana

Jacek Cygan napisał dla Zbigniewa piosenkę, która z pewnością stałaby się hitem, gdyby tylko miał on szansę ją wykonać. Nosiła ona tytuł, który jest w tej sytuacji wyjątkowo wymowny: "Chwytaj dzień". Niestety, artysta nie zdążył zaznajomić się z tekstem, gdyż przedwcześnie odszedł.

Zbyszek krótko przed śmiercią dał mi swoją muzykę i poprosił o słowa do niej. "Jacuś, tylko żeby nie było za dużo tekstu, bo się nie nauczę" - żartował. Cały Zbyszek. W maju 2017 roku skończyłem pisać tę piosenkę w domu pracy twórczej ZAiKS-u w Zakopanem. Była druga w nocy. Najpierw pomyślałem, że od razu mu wyślę, ale ostatecznie zdecydowałem, że rano jeszcze przeczytam tekst i dopiero pokażę Zbyszkowi. Następnego dnia wstałem, włączyłem komputer i zobaczyłem nagłówki: "Zbigniew Wodecki miał udar". Parę dni później Zbyszek odszedł. Napisałem tekst "Chwytaj dzień", a on umarł. Nigdy tego tekstu nie poznał

- wyznał tekściarz w jednym ze smutnych wywiadów.

Po udarze Zbigniew Wodecki przez jakiś czas pozostawał w śpiączce. Rodzina puszczała mu wtedy utwory Mozarta lub Bacha, wiedząc, że muzyka jest całym jego życiem i mając nadzieję, że pomoże mu ona wrócić.

Niestety, nie pomogła. Zbigniew Wodecki odszedł w wieku zaledwie 67 lat, 22 maja 2017 roku. Wciąż wszyscy wspominamy go z uśmiechem.

Przeczytaj więcej
Komentarze