18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Można było szaleć!

Złote czasy Ich Troje. Jacek Łągwa mówi o... WORKACH PIENIĘDZY

14.07.2022  21:57
Ich Troje mogło spać na WORKACH PIENIĘDZY
Ich Troje mogło spać na WORKACH PIENIĘDZY Fot: Jan BIELECKI/East News

Ich Troje zrobiło w Polsce zawrotną, niemal nierealną karierę. W złotych czasach działalności członkowie zespołu mogli dosłownie spać na pieniądzach. Jacek Łągwa wspomina tamte minione przygody.

Ich Troje swego czasu królowało na polskich listach przebojów i dzięki temu członkowie zespołu mogli pozwolić sobie na wszystko - nawet na wielkie zbytki. Zarabiali bowiem niebywałe kwoty pieniędzy.

Czasy te regularnie wspomina lider zespołu Michał Wiśniewski, który obecnie skupił się na życiu rodzinnym i rozwoju swojej licznej gromadki dzieci. Na nostalgię zebrało się również Jackowi Łągwie.

Ich Troje mogło spać na WORKACH PIENIĘDZY

Wszystko przeczytać można w książce "Ich Troje. Biografia" autorstwa Michała Wiśniewskiego, Jacka Łągwy i Anny Świątczak ma szanse stać się prawdziwym hitem. Nie da się ukryć, że życie zespołu w jego złotych czasach było niemalże bajką. Najodważniejsze słowa jak dotąd wypowiedział Jacek Łągwa.

"To były czasy, kiedy przelewy bankowe funkcjonowały w niewielkim zakresie, w związku z czym z organizatorami rozliczaliśmy się głównie gotówkowo. Wpływy z biletów na koncerty stanowiły w dużej mierze banknoty o nominałach dziesięcio- lub dwudziestozłotowych. Pamiętam, jak nasz manager w wielkim worze przynosił do któregoś z apartamentów pieniądze dla zespołu. My, popijając whisky, wyrzucaliśmy te pieniądze na środek pokoju, liczyliśmy, oddzielaliśmy to, co mieli dostać pracownicy, i braliśmy swoją dolę. Dzisiaj taka scena jest wręcz trudna do wyobrażenia, a wtedy była to nasza codzienność", wspominał Łągwa na łamach książki "Ich Troje. Biografia".

Brałem z hotelowej toalety plastikowe torebki na podpaski z napisem Damenbinden i pakowałem w nie kasę, a potem, kiedy tylko po drodze mijałem swój bank, zatrzymywałem się i wnosiłem te torebki, żeby wpłacić gotówkę. Nie zapomnę min pań w okienkach, gdy wykładałem osiemdziesiąt czy sto tysięcy na blat

- opisywał współzałożyciel Ich Troje.

Tak wyglądało polskie Las Vegas. Tęsknicie za tymi czasami?