Prawda i tylko prawda

Żona Strasburgera szczerze wyznała, dlaczego za niego wyszła. Zaskoczeni?

31.12.2019  12:56
Żona Strasburgera szczerze wyznała, dlaczego za niego wyszła. Zaskoczeni?
Żona Strasburgera szczerze wyznała, dlaczego za niego wyszła. Zaskoczeni? Fot: Wikipedia

Małgorzata Strasburger wyznała, dlaczego zdecydowała się zostać żoną, starszego od niej o 37 lat, Karola. Młoda matka powiedziała samą prawdę. 

Małgorzata i Karol Strasburgerowie od jakiegoś czasu pozostają w centrum zainteresowania Polaków. Para nie tak dawno temu wzięła ślub, a wszystkimi wstrząsnęła różnica wieku między nimi (Karol jest o 37 lat starszy od wybranki serca). 

Jakby tego było mało, małżeństwo szybko zdecydowało się na dziecko. Tym sposobem Karol Strasburger został ojcem po raz pierwszy w życiu w wieku 72 lat. Sam tłumaczył swoją motywację, ale i tak pojawiło się grono oburzonych, którzy uważali, że jest za późno na takie decyzje.

Małgorzata Strasburger szczerze o jej relacji z mężem

Para jednak wygląda na szczęśliwą, a córeczka Laura jedynie dopełnia sielankowego obrazu. Ostatnio Małgorzata Strasburger zdecydowała się opowiedzieć o tym, czemu właściwie wyszła za Karola. Sami sprawdźcie, czy będziecie zaskoczeni. 

Nie jesteśmy parą, która podpisała jakiś układ, weszła w jakiś biznes. Jesteśmy tak długo przyjaciółmi, tak długo się znamy, tak długo się docieraliśmy, że ten krok - małżeństwo - był progresem w naszej relacji. Miłość nie wymaga komentarza. Pamiętajmy, że oprócz fizyczności są rzeczy związane z intelektem, mentalnością, wartościami, jakie wyznaje się w życiu. I to przede wszystkim przyciąga ludzi do siebie

– powiedziała Małgorzata Strasburger w rozmowie z portalem Fakt24.

Kobieta odniosła się również do hejtu, z jakim razem z Karolem musiała walczyć. 

Mówi się o nas "następny Kazio Marcinkiewicz będzie", albo "zrobi go jak Zelta na dziecko", bo według stereotypu kobiety w moim wieku na pewno są bez wyższych wartości, nastawione egoistycznie "tylko i wyłącznie na interes i biznes". A ja bronię kobiet, które ciężko pracowały na swoją pozycję zawodową, jak ja. Nie toleruję interesowności i traktowania drugiego człowieka jak bankomat. Gardzę graniem na ludzkich emocjach i kłamstwem dla korzyści materialnych. Należę do osób, które wciąż pracują i zarabiają i nie muszę tłumaczyć się też z relacji, jakie ustalamy między sobą bo jest to nasza prywatna sprawa 

- powiedziała.

My niezmiennie życzymy parze wytrwałości w postanowieniach i radości z małej córeczki. 

Przeczytaj więcej
Komentarze