Zmiany roku ciąg dalszy

Daniel Martyniuk modli się o miłość i trzeźwość w Licheniu

05.08.2019  13:24
Daniel Martyniuk modli się o miłość i trzeźwość w Licheniu
Daniel Martyniuk modli się o miłość i trzeźwość w Licheniu Fot: Facebook

Daniel Martyniuk niechlubnie wysławił się niewielką odpowiedzialnością za swoją dopiero co założoną rodzinę. Teraz postanowił przy boskiej pomocy się zmienić.

Daniel Martyniuk dał się swojej żonie Ewelinie we znaki. Po bajecznym weselu zorganizowanym m.in. przez Zenka Martyniuka, rozpoczęła się prawdziwa batalia rodzinna. Daniel nie dawał taryfy ulgowej swojej małżonce, nawet gdy ta była w zaawansowanej ciąży.

Raz przepraszał ją i twierdził, że kocha - tylko po to, by chwilę później głosić na Instagramie, że ma swoją żonę w d**ie. Ostatnio jednak wyraźniej w Danielu zachodzi zmiana większa niż do tej pory. Przede wszystkim młody Martyniuk z miłości do żony skasował Instagram, który był jego głównym kanałem do obrażania kobiety.

Martyniuk modli się o spokój

To jednak nie koniec. Teraz Daniel i Ewelina razem z córeczką są w Licheniu, gdzie mężczyzna modli się o miłość i trzeźwość. Sam bowiem zrzucił winę za swoje paskudne zachowania na pity w tamtym czasie alkohol.

To wszystko ma miejsce w bardzo symbolicznym terminie - Martyniuk kończy bowiem 30 lat. 

Chcę kolejną dekadę życia rozpocząć z boską opieką. Pojechaliśmy prosić Matkę Boską o opiekę nad nami. Modliłem się o to, by Bóg pomógł mi wytrwać w trzeźwości i wierności. Prosiłem Matkę Bożą o spokój w rodzinie i by zawsze gościła w niej prawdziwa miłość – mówił Daniel w rozmowie z Super Expressem.

Uduchowiony Martyniuk podkreśla też, że w jego rodzinie obecna jest miłość.

Będzie wszystko w porządku. Tym razem nie zawiodę. Wbrew pozorom bardzo się kochamy. Nie dopuszczę, by stracić żonę i córkę. Będę się starał być najlepszym mężem i ojcem – wyznaje młody Martyniuk.

Widać, że wyjątkowo przestraszył się momentu, w którym to Ewelina miała dość i chciała się rozwieść. Tak czy siak - życzymy powodzenia, naprawdę warto się szanować. 

Przeczytaj więcej
Komentarze