Pieniążki pójdą w ruch

Durczok uniknie aresztu. Słono zapłaci za jazdę po pijaku

14.08.2019  11:54
Durczok uniknie aresztu. Słono zapłaci za jazdę po pijaku
Durczok uniknie aresztu. Słono zapłaci za jazdę po pijaku Fot: MAREK KUWAK/REPORTER

Kamil Durczok uniknie aresztu! Musi za to zapłacić ogromną sumę w ramach poręczenia. Taka jest decyzja Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. 

Po tym, jak Kamil Durczok spowodował wypadek jadąc pod wpływem alkoholu czarnym BMW, wszyscy zastanawiali się, jaką poniesie odpowiedzialność. Były dziennikarz TVN-u przyznał się do winy, pokazał twarz i pomimo iż w sprawie wciąż wiele faktów jest niewyjaśnionych - przyznał się do błędu.

Durczok zapłaci za to krocie

Wiadomo już, że uniknie on aresztu. Decyzją Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim zażalenie prokuratury na niezastosowanie aresztu tymczasowego wobec Durczoka - zostało oddalone. Jednocześnie podwyższono poręczenie majątkowe, które musi on zapłacić z 15 tys. na... 100 tys. złotych!

Durczokowi po tym, jak został przyłapany na prowadzeniu samochodu z 2,6 promilami alkoholu w wydychanym powietrzu, prokuratura postawiła dwa zarzuty: prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości oraz wywołania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Mimo tego, że dziennikarz "czuł, że może jechać" teraz musi sporo za swój wybryk zapłacić.

Za pierwszy z nich grozi do 2 lat więzienia, do 60 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów do 15 lat, a za drugie - od 9 miesięcy do 12 lat więzienia. Dziennikarz został już przesłuchany.

Poza zobowiązaniem do zapłacenia 100 tys. złotych, Durczok otrzymał dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Myślicie, że tym razem nie trafi mu się żadna wpadka? Z całą pewnością szkoleń z kreowania wizerunku już nie poprowadzi. 

Przeczytaj więcej
Komentarze