18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Marta walczy o życie

Dziennikarz TVN zdradził kulisy dramatu Kubackiego. „Jest bardzo źle”

21.03.2023  14:56
Krzysztof Skórzyński o sytuacji w Vikersund i Dawidzie Kubackim
Krzysztof Skórzyński o sytuacji w Vikersund i Dawidzie Kubackim Fot: Instagram k.skorzynski, Instagram dawid.kubacki.official

W programie „Dzień dobry TVN” Krzysztof Skórzyński opisał moment, w którym Dawid Kubacki dowiedział się, że jego żona trafiła do szpitala. Dziennikarz był wówczas pod skocznią, gdy z wieścią do pracowników mediów przyszedł trener polskich skoczków.

Dawid Kubacki zrezygnował z udziału w Pucharze Świata w skokach narciarskich po tym, jak jego żona Marta Kubacka trafiła do szpitala. Partnerka skoczka znajduje się w ciężkim stanie i walczy o życie. Dramat Kubackich wstrząsnął całą Polską i środowiskiem sportowym na całym świecie. Wyrazy wsparcia przesłali rywale Kubackiego, sportowcy, celebryci, a nawet Andrzej Duda.

Poruszenia nie krył również Krzysztof Skórzyński, prowadzący „Dzień dobry TVN”, który zdradził, jak wyglądała sytuacja pod skocznią w Vikersund. Prezenter opowiedział o całym wydarzeniu w ostatnim odcinku śniadaniówki. Wyznał, że od razu było jasne, że wydarzyło się coś strasznego.

Dawid Kubacki wycofał się z zawodów – kulisy

Krzysztof Skórzyński, dziennikarz TVN, przyznał, że zna od lat zarówno Dawida Kubackiego, jak i jego żonę Martę, przez co do całej sytuacji ma osobisty stosunek. Prezenter nie krył wzruszenia całą sytuacją i opisał kulisy rezygnacji skoczka z Pucharu Świata.

Wtedy zszedł do dziennikarzy na tę strefę Thomas Thurnbichler, trener reprezentacji, który miał takie krótkie wystąpienie, mówił o tym, że z powodów osobistych Dawid jest zmuszony wrócić do domu. Powiem wam zupełnie uczciwie, że nie mieliśmy wątpliwości ani przez moment, że wydarzyło się coś dramatycznego. Jeżeli się wycofuje w takich okolicznościach zawodnika, który bije się o zwycięstwo w pucharze świata, a przynajmniej o podium w całym pucharze świata to wiedzieliśmy, że jest bardzo źle

- ocenił Skórzyński.

Dodał też, że dziennikarze, którzy czekali pod skocznią na informację, zostali poproszeni o uszanowanie prywatności Kubackich i oczekiwanie na dalsze wieści z oficjalnego źródła. Niedługo później skoczek wyjaśnił wszystko na Instagramie.

Do końca tego konkursu staliśmy w gronie dziennikarzy i przysięgam państwu, my już chcieliśmy, żeby to się zakończyło, żeby ten konkurs był czymś tak niematerialnym. Dawid, Marta jesteśmy z wami całym sercem, modlimy się za was, za wasze dzieci, za waszą maleńką córeczkę. Wierzymy, że to się skończy dobrze

- przekazał dziennikarz.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na 

.

Czytaj także