Nowy reżim klimatyczny

Jarosław Kret przepowiada apokalipsę. "Trump mógł do mnie zadzwonić"

27.06.2019  08:05
Jarosław Kret przepowiada apokalipsę. "Trump mógł do mnie zadzwonić"
Jarosław Kret przepowiada apokalipsę. "Trump mógł do mnie zadzwonić" Fot: Wojciech OLSZANKA/East News

Jarosław Kret, który w życiu wiele zajmował się pogodą - przepowiada nam najprawdziwszą apokalipsę. Wszystko przez nagłe zmiany klimatyczne. 

Jarosław Kret niczym Krzysztof Jackowski? Wygląda na to, że pogodynek wczuł się w rolę jasnowidza. Postanowił odnieść się do tego, co działo się jeszcze wczoraj - czyli do afrykańskich upałów, które ogarnęły Polskę.

Jarosław Kret i klimatyczna apokalipsa

Według Jarosława czekać nas może apokalipsa. To, że teraz walczymy z upałami, nie oznacza jedynych zawirowań ze strony klimatu. Zimą również zdarzać się będą anomalie, takie, jak choćby jeszcze niedawno w USA. Kret stwierdził nawet, że gdyby prezydent Stanów Zjednoczonych do niego zadzwonił w porę - dowiedziałby się, z czym na do czynienia.

W lutym w Ameryce miały miejsce gigantyczne spadki temperatury. Donald Trump dziwił się wtedy: jak to jest, że niby klimat nam się ociepla, a tu nagle mamy minus 30. Mógł do mnie zadzwonić, wszystko bym mu wyjaśnił - wyjaśniał prezenter.

Upały wydają się być jednak bardziej przerażające, na fali tego, co się właśnie dzieje. To jeszcze mocniej skomentował Kret. 

15 lat temu mieszkałem w Indiach i wówczas szokiem było 46 stopni. W tym roku temperatura w Indiach na początku czerwca sięgała 53 stopni. Z roku na rok jest coraz gorzej i nie widzę szansy, by zatrzymać ten proces. Niestety, ludzkość nie chce słuchać naukowców. Dalej spalamy węgiel, ropę, tworzymy gigantyczne śmietniska. Zastanawiam się, ile czasu nam zostało do totalnej katastrofy - mówił.

Niestety, jeśli już ktokolwiek interesuje się zmianami klimatycznymi to są to ludzie młodzi. Światowi przywódcy zdają się udawać, że w klimacie wcale nic się nie zmienia.

Gdy byłem dzieckiem, temperatura 31 stopni w Polsce to był szok. W ostatnich latach mamy często 35 i wcale nas to nie dziwi. Nikt nie chce zrozumieć, że jesteśmy świadkami strasznych zmian w klimacie - podsumował to Jarosław Kret.

Podoba Wam się nasza nowa, polska aura? My chętniej zamknęlibyśmy się w zamrażalce. 

east news
Przeczytaj więcej
Komentarze