Tragiczna historia

Krzysztof Piasecki zawodowo bawi ludzi. Sam przeżył prywatny dramat

22.05.2019  11:17
Krzysztof Piasecki zawodowo bawi ludzi. Sam przeżył prywatny dramat
Krzysztof Piasecki zawodowo bawi ludzi. Sam przeżył prywatny dramat Fot: TRICOLORS/East News

Krzysztof Piasecki, jako jeden z bardziej znanych satyryków, świetnie zna się na zawodowym bawieniu ludzi. Niewiele osób wie, że sam prywatnie przeżył ogromną tragedię, która położyła się cieniem na całym jego życiu.

Krzysztof Piasecki jest jedną z tych osób, która bawi publiczność kiedy tylko pojawi się na scenie. Trafne komentarze, riposty i podsumowania otaczającej nas rzeczywistości czynią go jednym z lepszych satyryków. Niewiele osób jednak wie o tym, że prywatnie przeżył on straszną tragedię.

Krzysztof Piasecki przeżył osobistą tragedię

Jedyny syn Krzysztofa - Wojciech - zginął w wypadku na snowboardzie w marcu 2008 roku. Były prowadzący programu "Ale plama" bardzo to przeżył. Z czasem posypało się jego małżeństwo, żałoba w tym przypadku okazała się być niszcząca, a nie budująca. Para rozwiodła się. Piasecki nigdy tego nie skomentował, gdyż nie udziela na ogół wywiadów, które dotyczyły by jego życia prywatnego.

Nie udzielam wywiadów na tematy osobiste. Nie bywam w kolorowych czasopismach, bo już parę razy im odmówiłem i przestali do mnie dzwonić. Nie bywam w talk-showach z tego samego powodu. Występuję na scenie i nie ma powodu, żeby ludzie wiedzieli, co robię poza nią. Z kim śpię i o kim marzę. To jest moja prywatna sprawa, która nie ma przełożenia na to, co robię zawodowo. Ci, co czytają te czasopisma, nie chodzą na koncerty. Przychodzą ci, którzy chcą mnie posłuchać - wyznał kiedyś na łamach Playboya.

Wiadomo jednak, że po prywatnym dramacie to właśnie praca i rozśmieszanie ludzi pomogły mu wrócić do względnej równowagi. 10 dni po stracie syna, Piasecki wrócił na scenę. Teraz jednak sam przyznaje, że dawne rany w ogóle się nie zagoiły.

Powiedzenie, że czas leczy rany, nie ma nic wspólnego z prawdą - mówi satyryk.

Przez lata po śmierci syna miał problem z tworzeniem tekstów. Ostatnimi czasy do jego życia prywatnego zagościła odrobina szczęścia - kabareciarz związał się z Anną Tomaszewską, byłą żoną aktora Andrzeja Grabowskiego. Kupił działkę w Beskidach i wybudował tam dom w góralskim stylu, z widokiem na Babią Górę. To tam odpoczywa po wszystkich występach, które od lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem.

Przeczytaj więcej
Komentarze