Horror z dzieciństwa

Magnat disco polo był molestowany. Teraz mówi o filmie Sekielskich

21.05.2019  11:42
Magnat disco polo był molestowany. Teraz mówi o filmie Sekielskich
Magnat disco polo był molestowany. Teraz mówi o filmie Sekielskich Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Disco polo należy do niego. Nie ma osoby, która nie kojarzyłaby magnata tego gatunku - lidera zespołu Bayerfull, Sławomira Świerzyńskiego. Jakiś czas temu zdradził on mroczny sekret ze swojej przeszłości. Wyznania artysty wstrząsną każdym człowiekiem, cechującym się wrażliwością. Teraz postanowił wypowiedzieć się na temat głośnego filmu braci Sekielskich. Jego słowa zaskakują.

Disco polo sprawiło, że Sławomir Świerzyński wybił się na wyżyny sławy. W latach największej świetności gatunku był znany wszystkim Polakom, a hity jego zespołu Bayerfull do dziś grane są na prawie wszystkich weselach.

Magnat disco polo był molestowany w młodości

Okazuje się, że magnat disco polo ma na koncie straszną historię i okropne doświadczenie związane z pedofilią. Gdy był dzieckiem padł ofiarą molestowania seksualnego. To odcisnęło się na nim bardzo mocno i wciąż pozostaje obecne w jego głowie, jako przerażające wspomnienie.

Artysta zdecydował się na to wyznanie na antenie Polsat News w programie "Skandaliści". Do dramatu doszło, gdy młodziutki Świerzyński był na koloniach. Od momentu, kiedy został skrzywdzony przez "zły dotyk" stał się zatwardziałym przeciwnikiem homoseksualizmu, gdyż sam padł ofiarą mężczyzn o takiej właśnie orientacji.

Co więcej, wokalista disco polo zdradził, że jego katami była dwójka mężczyzn, którzy teraz znani są z działalności w Platformie Obywatelskiej. Sławomir Świerzyński nigdy jednak nie zdecydował się na ujawnienie ich nazwisk.

Lider Bayerfull o filmie braci Sekielskich

Ostatnio na fali głośnego filmu braci Sekielskich - "Tylko nie mów nikomu", który to sam dotyka problemu pedofilii, z tym, że w tym wypadku chodzi o molestowanie dzieci przez kapłanów - zapytano właśnie Świerzyńskiego o zdanie. Lider Bayerfull mimo tego, że sam takiej tragedii doświadczył - filmu nie oglądał. Dodatkowo ma pretensje do jego twórców, że jedynie włożyli kij w mrowisko.

Zdaniem Świerzyńskiego jeśli już ktoś chciał zająć się tym tematem, powinien skupić się nie tylko na księżach, ale na problemie pedofilii w jego pełnym wymiarze. Dodał również, że on sam nie zamierza oglądać filmu Sekielskich, żeby nie przywoływać traumy, którą przeżył mając zaledwie 11 lat.

Przeczytaj więcej
Komentarze