18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Koszmarne wieści

Nie żyje 23-letni piłkarz reprezentacji! Jest oświadczenie narzeczonej

21.09.2023  09:16
Nie żyje Benjamin Cull
Nie żyje Benjamin Cull Fot: Martyn Jandula/Shutterstock

W wieku zaledwie 23 lat zmarł piłkarz młodzieżowej reprezentacji Anglii, Benjamin Cull. Mężczyzna zmagał się z nowotworem. W sieci pojawiło się oświadczenie narzeczonej piłkarza.

Nie żyje młodzieżowy reprezentant Anglii w piłkę nożną, Benjamin Cull. Był on bardzo obiecującym sportowcem, grał w młodzieżowej sekcji klubu Premier League – Southampton F.C. Już w wieku 17 lat dowiedział się o tym, że choruje na rzadki nowotwór, mięsaka Ewinga, który atakuje układ kostny dzieci i młodzieży. Teraz, w wieku 23 lat, zmarł, a w sieci pojawiło się wzruszające oświadczenie jego narzeczonej.

Benjamin Cull oświadczył się swojej partnerce zaledwie miesiąc przed śmiercią. Kobieta była dla niego wielkim wsparciem i to ona przekazała światu te przykre wieści.

Najtrudniejsze pożegnanie. Wczoraj straciłam całe życie, mojego narzeczonego, bratnią duszę, moją osobę, cały mój świat... Zawsze miałam nadzieję i modliłam się, że ten dzień nigdy, przenigdy nie nadejdzie. Mam złamane serce, boli fizycznie jak nigdy. Uwielbiałam cię bardziej, niż mogłabym to wyrazić słowami. Wiem, jak bardzo mnie kochałeś, Ben, mówiłeś mi każdego dnia, tak bardzo o mnie walczyłeś i zawsze stawiałeś mnie na pierwszym miejscu. Będę o tym pamiętać - czytamy.

Nie żyje Benjamin Cull. Reprezentant angielskiej młodzieżówki w piłce nożnej miał tylko 23 lata

Narzeczona Bena, o imieniu Dais, opisała też to, jak przebiegała choroba piłkarza. "Walczyłeś do samego końca, kochanie. Wiem, że zrobiłeś absolutnie wszystko, żeby zostać i mimo tak ciężkiego cierpienia, szedłeś dalej, za co będę wiecznie wdzięczna. Nigdy się nie poddałeś, Bóg miał po prostu swoje plany", napisała.

Jej zdaniem narzeczeni najlepiej wykorzystali każdą sekundę, jaka im pozostała. Wiedzieli, że Cull niedługo umrze i zamiast zapaść się w depresji i rozpaczy, korzystali z życia przez tych kilka ostatnich tygodni i dni. „Jedno mogę powiedzieć na pewno, że wykorzystaliśmy jak najlepiej każdą sekundę. Oboje powiedzieliśmy, że wolelibyśmy spotkać naszą bratnią duszę i mieć mniej czasu, niż żyć całe życie bez siebie”, pisze Dais.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.

logo Tu się dzieje