Oceń
Nie żyje Wayne Shorter, legendarny jazzman, który występował z Milesem Davisem. 89-letni muzyk często współpracował z największymi gwiazdami muzyki – m.in. Joni Mitchell czy Carlosem Santaną.
Nie żyje legendarny jazzman i jeden z najwybitniejszych amerykańskich saksofonistów. Wayne Shorter miał 89 lat, a o jego śmierci poinformowano poprzez oficjalne konto na Facebooku.
Dziś o 4 rano Wayne Shorter spokojnie kontynuował swoją wspaniałą podróż w nieznane. Był otoczony kochającą rodziną. Cytując go: „Czas iść po nowe ciało i wrócić, aby kontynuować misję”
- czytamy w poście na Facebooku.
Nie żyje Wayne Shorter
Wayne Shorter był bardzo wpływowym muzykiem jazzowym. Przez pół wieku kształtował scenę muzyczną, a „New York Times” pisze o nim jako o „enigmatycznym, nieustraszonym saksofoniście, który ukształtował kolor i kontur współczesnego jazzu jako jeden z jego najbardziej podziwianych kompozytorów”.
Wayne Shorter należał do najsławniejszych zespołów muzyki jazzowej – Miles Davis Quintet oraz Art Blakey & The Jazz Messengers. Później założył z Davisem Weather Report. To właśnie z Shorterem Miles Davis nagrał legendarne „Bitches Brew”. Poza tym Shorter pracował z innymi kultowymi artystami, m.in. z Carlosem Santaną i Joni Mitchell.
Wayne’a Shortera pożegnał na swoim koncie na Facebooku inny geniusz jazzu, Herbie Hancock. Muzyk grał z Shorterem w Miles Davis Quintet.
Wayne Shorter, mój najlepszy przyjaciel, zostawił nas z odwagą w sercu, miłością i współczuciem dla wszystkich oraz duchem poszukiwania wiecznej przyszłości. Był gotowy na swoje odrodzenie
- pisze Hancock.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
Tu się dzieje
