Wojna trwa

Isabel skarży się na ciężki los. Znów atakuje Marcinkiewicza

21.03.2019  22:29
Izabela Olchowicz o męzu: przez niego nikt mnie nie chce zatrudnić
Izabela Olchowicz o męzu: przez niego nikt mnie nie chce zatrudnić Fot: Facebook/Izabela Olchowicz/Kazimierz Marcinkiewicz

Izabela "Isabel" Olchowicz odwiedziła studio wp.pl i poskarżyła się na swój los i byłego męża, Kazimierza Marcinkiewicza. Zarzuciła mu, że kłamie w sprawie pieniędzy i żaliła się na problemy ze znalezieniem pracy.

Konflikt Izabeli Olchowicz "Isabel" i Kazimierza Marcinkiewicza trwa. Były premier ciągle zalega ex-żonie z alimentami (jest jej dłużny ponad 100 tysięcy złotych!), tłumacząc, że chwilowo nie stać go na uiszczenie długu. Choć sąd zdecydował, że pieniądze oddać musi, polityk się ociąga, a Isabel skarży na swój los na wizji.

Isabel oskarża Marcinkiewicza. Twierdzi, że musi mieć pieniądze

Była żona byłego premiera stwierdziła, że nie wierzy w biedę Marcinkiewicza. Uważa, że jego tryb życia przeczy deklaracjom. Bo czy osoba, która nie ma pieniędzy, może sobie pozwolić na treningi z trenerem personalnym i zagraniczne wojaże?

Jego liczne wyjazdy, to czym jeździ, myślę, że człowieka, który zarabia minimalną krajową, nie stać na posiadanie samochodu BMW czy na wyjazdy, na trenera personalnego i tym podobne. A ze zdjęć na Instagramie można to zaobserwować - mówiła w studio.  

Na pytanie, z czego obecnie żyje, była żona Kazimierza Marcinkiewicza wyznała, że nie jest lekko.

Ja mam orzeczenie o niepełnosprawności - zaczęła i na dowód pokazała dokument. - Rzeczywiście,  ja obecnie nie pracuję, a wie pani, z czego się obecnie utrzymuję? Przez ostatni czas bardzo sporo się nazapożyczałam od znajomych jak również nawet brałam chwilówki. Jak tylko otrzymam pieniądze, będę zadowolona, że będę mogła wszystkie swoje długi spłacić.

Isabel nie pracuje przez byłego męża?

Dlaczego Isabel nie podejmie pracy? Wszak istnieją zawody, w których jej niepełnosprawność nie powinna stanowić problemu - dociekała rozmawiająca z nią dziennikarka. Była żona Marcinkiewicza zapewniła, że ma dwie niepełnosprawności, a na domiar złego, nikt nie chce jej zatrudnić.

Może ludzie myślą, że ja nie próbuję, a to jest nieprawda. Bo ja bardzo chętnie, ja osobiście próbowałam, niejednokrotnie. Tylko niestety, związek z panem Marcinkiewiczem tak mnie naznaczył, że nikt nie chce zatrudnić, nie Izabeli Olchowicz, tylko Isabel - poskarżyła się w rozmowie.

Wyznała także, że, jej zdaniem, do związku z byłym premierem nigdy nie powinno dojść, bo gdyby nie on, może jej życie byłoby teraz dożo lepsze. 

Przeczytaj więcej
Komentarze