Oberwało się niewinnym

Pawłowicz atakuje Wieniawę i Barona. Kąsa na ślepo

20.08.2019  15:44
Pawłowicz atakuje Wieniawę i Barona. Kąsa na ślepo
Pawłowicz atakuje Wieniawę i Barona. Kąsa na ślepo Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Krystyna Pawłowicz lubi się wypowiadać na wszystkie tematy, nawet te, które nie są jej bliskie. Tym razem na oślep atakowała świat celebrytów. Oberwało się niewinnym.

Krystyna Pawłowicz nie raz i nie dwa pokazała, że ma wiele do powiedzenia. Zdarzało jej się mówić nie na temat, ale przede wszystkim (najczęściej) polityk atakowała wszystko i wszystkich. Tym razem postanowiła się odnieść do sytuacji ze świata show-biznesu, o której... nie wiedziała nic.

Julia Wieniawa i Baron rozstali się - wszystkimi, którzy lubią obserwować świat celebrytów, ta informacja wstrząsnęła. Zdenerwowała również Krysię Pawłowicz, która dała temu upust na Twitterze. 

Krystyna Pawłowicz kąsa na oślep

Polityk przede wszystkim pytała, czym właściwie Julia i Baron zasłużyli się, że wszyscy śmią interesować się ich sprawą. 

Kto to jest ten jakiś Baron i ta Wieniawa...? Czym się zasłużyli, czego i gdzie dokonali...? - dopytywała na Twitterze posłanka.

Internauci udzielili jej odpowiedzi, odpisując, że jest to muzyk i aktorka i że właśnie zakończyli swój związek. Ta jednak wciąż uparcie dopytywała się, czego dokonali i czym się zasłużyli. Nie wytrzymał tego Piotr Baron, ojciec byłego chłopaka Julii Wieniawy, który zresztą swego czasu związany był z PiS-em. Najwyraźniej jednak nie poznał się nigdy osobiście z Krystyną Pawłowicz. 

1. Szanowna Pani Poseł, informuję uprzejmie, że mam troje wybitnie utalentowanych dzieci, Adam - muzyk, kompozytor, producent, Aleksander - muzyk, kompozytor, producent, Marysia - muzyk adept. Dwaj pierwsi są niezwykle zasłużeni dla polskiego jazzu, rocka i edukacji artystycznej - odpowiedział posłance Piotr Baron, ojciec muzyka "przywołanego do tablicy" przez posłankę. 

Komentujący ewidentnie chciał zwrócić uwagę posłanki na to, że muzycy i artyści też mogą być ludźmi zasłużonymi i należy docenić ich dokonania. Stanął w ten sposób w obronie syna. Niestety, Pawłowicz nic nie zrozumiała, a nazwisko pana Piotra wzięła za jawny dowód na to... że jest on tym Baronem, który miał romans z Julią Wieniawą! Wymienione osiągnięcia jego dzieci zaś wzięła wyłącznie za nieudane tłumaczenia. Niewiele myśląc i nie sprawdzając swoich domysłów - odpisała mu.

Każdy rodzic swoje dzieci chwali, ale ja nie pytam się o dorobek pana dzieci, ale pana. Proszę się dziećmi nie podpierać i za nimi nie chować. Pytałam o PANA jakieś dokonania, dobro czynione dla INNYCH, o jakieś dobro większe niż upubliczniane pana flirty z jakąś panią - kąsała na oślep Pawłowicz.

Piotr Baron najwyraźniej uznał, że tłumaczenie sytuacji nie ma już większego sensu.

Proszę sprawdzić, do kogo Pani pisze i o co Pani pyta. Żegnam zażenowany i szczerze zasmucony. Bez odbioru - opisał Piotr Baron.

screenshot Twitter
screenshot Twitter Fot: screenshot Twitter
screenshot Twitter
screenshot Twitter Fot: screenshot Twitter

Widać tam, gdzie można kąsać, Krystyna Pawłowicz po prostu to robi i jeńców nie bierze. Współczujemy, że oberwało się niewinnemu i nie polecamy angażowania się w dyskusję z posłanką - to się nigdy dobrze nie kończy.

Przeczytaj więcej
Komentarze