18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

„Mam ciarki”

Przyjaciółka zdradziła OSTATNIE SŁOWA Anny Przybylskiej

10.11.2022  12:03
Ostatnie słowa Anny Przybylskiej
Ostatnie słowa Anny Przybylskiej Fot: Andrzej WRZESIŃSKI/East News, Artur Zawadzki/REPORTER

Katarzyna Bujakiewicz była dobrą przyjaciółką wcześnie zmarłej Anny Przybylskiej przez kilkanaście lat, a teraz wystąpiła w filmie dokumentalnym o życiu aktorki. To właśnie w filmie zdradziła, jakie były ostatnie słowa, jakie od niej usłyszała. To, co możemy usłyszeć, jest niezwykle wzruszające.

Katarzyna Bujakiewicz i Anna Przybylska poznały się już na planie filmu „Rób swoje, ryzyko jest twoje”, który premierę miał w 2002 roku. Od tego czasu były w bardzo bliskiej relacji, aż do tragicznej śmierci Anny Przybylskiej w 2014 roku z powodu raka trzustki. Dlatego Bujakiewicz pojawiła się w filmie dokumentalnym „Ania”, który opowiada o życiu Przybylskiej. Ujawniła tam niezwykle wzruszające ostatnie słowa, które usłyszała od zmarłej aktorki.

Ostatnie słowa Anny Przybylskiej

Katarzyna Bujakiewicz w rozmowie z niezawodnym portalem „Jastrząb Post” zdradziła, jaka była jej rola w filmie dokumentalnym „Ania”:

Tam jest mój fragment, kiedy ze wzruszeniem opowiadam, że Ani w ostatnich słowach powiedziała do mnie, że jeszcze zjemy te poznańskie drożdżówki. Mam ciarki, jak o tym mówię. Dostaję informacje właśnie z Poznania, że na tym fragmencie Poznań płacze. Jest to dla nas wzruszające, bo ten etap naszej przyjaźni był najbardziej intensywny w Poznaniu, gdzie faktycznie robiłam za zastępczego męża. Poznań ją kochał, bo ona biegała w tych swoich dresach pomiędzy siłownią z zakupami i była taką naszą poznańską Anią

- zdradziła Bujakiewicz w rozmowie z „Jastrząb Post”.

Dodała także, że Anna Przybylska nie byłaby zła z powodu powstania filmu o jej życiu. Pojawiały się bowiem głosy krytyczne, które zarzucały rodzinie, że sprzedają swoją i jej prywatność.

Na pewno by wszystko dla swojej rodziny zrobiła i na pewno by wszystko dla swojej rodziny sprzedała

- stwierdziła Kasia Bujakiewicz.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.

Czytaj także