Szokujące

Rape Day – powstała gra, w której główny bohater gwałci i zabija

Redakcja
06.03.2019  10:43
Rape Day – powstała gra, w której główny bohater gwałci i zabija
Rape Day – powstała gra, w której główny bohater gwałci i zabija Fot: Youtube/Cernisoft Gaming

Rape Day jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych tytułów, który może trafić na Steam. Główną osią fabularną jest tu mordowanie i gwałcenie w świecie po apokalipsie zombie. Czegoś tak chorego jeszcze nie widzieliśmy.

Firma Valve, która zajmuje się dystrybucją gier, ogłosiła niedawno nowy tytuł na ich koncie na Steamie. Gra o której mowa to „Rape Day”. I niestety zapowiada się ona mocno patologicznie.

Gra, w której gwałcisz i mordujesz

 Jest to gra z gatunku visual novel, w której główny bohater żyje w świecie po apokalipsie zombie. I o ile ten wątek jeszcze można zaakceptować, o tyle dalszy obraz świata przedstawionego jest już mocno kontrowersyjny. Otóż postać, w którą wcielają się gracze gwałci, morduje, napastuje werbalnie i molestuje znajdujące się na jego drodze postaci.

Jak czytamy w opisie gry: „gracz będzie nękał, gwałcił i zabijał kobiety by rozwinąć historię”. Możemy więc wnioskować, że głównym motywem gry będzie właśnie bestialska zbrodnia. Kilka zdań dalej, w tym samym opisie , dostajemy już bezpośrednią informację na czym ona polega: „ To niebezpieczny świat bez praw. Zombie lubią zjadać ciepłe mięso ludzi i brutalnie gwałcić, ale to Ty jesteś najniebezpieczniejszym gwałcicielem w mieście”.

Skoro w grach można zabijać, to czemu nie gwałcić?

Twórcy gry, komentując falę oburzenia, jaka pojawiła się po ujawnieniu fabuły „Rape Day”, podają kilka argumentów. Po pierwsze mówią o tym, że w świecie gier morderstwo jest już powszechne, dlatego teraz czas na gwałt. Po drugie dodają, że gra miała być jeszcze mocniejsza, ale ostatecznie wycięto z niej sceny mordowania dzieci.

Co więcej, powołują się oni na badania, które wykazały, że przemoc w grach nie skutkuje przemocą w życiu codziennym.

Czy Rape Day trafi do sprzedaży?

Co prawda gra Rape Day nie trafiła jeszcze na Steam, ale jej autory twierdzą, że to kwestia czasu. Jak tłumaczą, ze względu na falę kontrowersji towarzyszącą grze, proces jej weryfikacji nieco się przedłuża. I choć autorzy Rape Day są dobrej myśli, i ogłaszają światu gotowość do wypuszczenia gry, wcale nie jest pewne czy faktycznie trafi ona na platformę dystrybucyjną.

Przeczytaj więcej
Komentarze