tvn będzie zadowolony

Iza spotkała się z dziećmi? Woźniak-Starak tłumaczy wpadki w Big Brotherze

12.04.2019  20:43
Big Brother. Woźniak-Starak tłumaczy się z wpadek
Big Brother. Woźniak-Starak tłumaczy się z wpadek Fot: TVN/Printscreen

Agnieszka Woźniak-Starak postanowiła wytłumaczyć się z własnych wpadek i wpadek TVN-u. Wyjaśniła, co zaszło w Big Brotherze i jakie błędy sama popełniła.

Jedna z prowadzących najnowszego Big Brothera, Agnieszka Woźniak-Starak nie wie, co dzieje się w show, bo go nie ogląda. Za wyznanie to dostała bury od pracodawców.

Osoba z produkcji "Big Brothera" siedziała z nią wcześniej przez cały dzień w garderobie i tłumaczyła zawiłe relacje pomiędzy uczestnikami. Nie było innego wyjścia. Aga w ogóle tego nie ogarniała, a na próbach ciągle się myliła. Zresztą podczas wejść na żywo też zaliczyła wpadki. Skończyło się, oczywiście, wezwaniem na dywanik - czytamy w "Fakcie". - Usłyszała, że oglądanie tego programu to jej obowiązek.

Woźniak-Starak tłumaczy się z wpadek

Prezenterka będzie musiała teraz dokładnie śledzić losy lokatorów domu Wielkiego Brata. Tymczasem, w rozmowie z Plotkiem wyjaśniła, co tak naprawdę wydarzyło się w willi i że afera wokół Izy i przekrętu TVN to wcale nie prawda.

Przypomnijmy, widzowie w jednej z relacji z domu Big Brothera zostali poinformowani, że Iza wybiera się do lekarza. Kiedy jednak wyszła na wizytę, fani programu usłyszeli podejrzane głosy, w tym głosik dziecka. Szybko orzekli, że uczestniczka show spotkała się z rodziną, a TVN okłamuje widzów.

Woźniak-Starak twierdzi jednak, że to nie prawda i podtrzymuje oficjalną, raczej mało przekonującą wersję TVN.

To była totalna nieprawda, trochę teoria spiskowa. Po pierwsze nie ma takiej możliwości, żeby ktoś się spotkał z bliskimi, a po drugie Iza naprawdę do wszystkich mówi "kochana", "kochanie". Wyszła spotkać się z lekarzami, których poznała podczas badań, bo przecież oni wszyscy przechodzili różne badania przed tym programem. I ona w ten sposób zareagowała, ale, prawdę mówiąc, ciężko było wyciągnąć wnioski, że ona spotyka się ze swoimi dziećmi, bo tak po prostu nie było - powiedziała.

Prowadząca tłumaczy porażkę TVN

Woźniak-Starak próbowała też wytłumaczyć się z wypaplania, że Big Brother jest porażką TVN-u i w pierwszym głosowaniu wzięła udział żenująco niska liczba widzów.

Po pierwsze to, co powiedziałam, nie dotyczyło końcowego wyniku głosowania. Po drugie mnie się wydawało, że ktoś tak powiedział, a okazało się to kompletną nieprawdą i to był mój ogromny błąd i nie powinnam była absolutnie tego mówić. Jednak jest to program na żywo i dzieją się różne rzeczy - zapewniała.

Przeczytaj więcej
Komentarze