Justyna nie była zadowlona

Uczestnicy "Big Brothera" polowali na dziki

10.04.2019  21:24
Justyna nie była zadowolona z polowania
Justyna nie była zadowolona z polowania Fot: Facebook/ Big Brother Polska

W „Big Brotherze” uczestnicy wciąż bawią się w szkołę. Tym razem jednak Wielki Brat zaprosiła ich na polowanie na dziki. Nie wszystkim przypadło to do gustu.

Zabawa w szkołę w domu wielkiego brata przerodziła się w nieco poważniejsze i bardziej refleksyjne zadania. W dzisiejszym odcinku programu uczestnicy odbyli bowiem lekcję przysposobienia obronnego, która była przyczynkiem do debaty i dyskusji.

Polowanie na dziki

Przysposobienie obronne w wykonaniu mieszkańców domu wielkiego brata przybrało dwie formy. Po pierwsze „uczniowie” rozmawiali o zagrożeniach dla środowiska, po drugie odbyli zajęcia „terenowe”. I to własnie element związany z aktywnością okazał się najbardziej kontrowersyjny. Zadaniem grupy była bowiem zabawa w myśliwego i zwierzynę. Część mieszkańców była dzikami, zaś druga część myśliwymi, którzy za pomocą karabinków do paintballa polowali na swoją zdobycz.

Zadanie wydaje się dość kontrowersyjne. Nie było ono łatwe zwłaszcza dla Justyny, która jest zadeklarowaną weganką i obrończynią zwierząt.

W ramach ścisłości. Nie strzelam do dzika, strzelam do wszelkiej niesprawiedliwości tego świata – tłumaczyła Justyna biorąc do ręki pistolet

Magda jest myśliwym

Zupełnie inaczej zadanie odebrała nowa Magda. Okazało się bowiem, że jej związki z bronią trwają już od kilku lat. Co więcej, jest ona na etapie stażu myśliwskiego. Dla niej pozorowane polowanie na dzika było po prostu zabawą.

Debata o zabijaniu zwierząt

Zabawa w myśliwego i zwierzynę była preludium do poważnej debaty i rozmowy dotyczącej zabijania zwierząt. O przygotowanie takiej rozmowy poproszone zostały dwie uczestniczki stojące po przeciwnych stronach barykady – Magda i Justyna. Dyskusji przysłuchiwali się pozostali uczestnicy reality show. Justyna zarzucała myśliwym, że Ci nie są w stanie realnie ocenić, które zwierze należy odstrzelić, a którego nie. Tymczasem Magda broniła tej profesji zasłaniając się kodeksem i licznymi podręcznikami, które myśliwy musi przyswoić zanim wyruszy na swoje pierwsze polowanie.

Również w pozostałej części grupy pojawiły się podziały na tej płaszczyźnie. Radek wyraźnie bronił Magdy zarzucając Justynie idealizowanie świata.

W każdym koszyku z jabłkami będzie kilka zgniłych. Tak jest też wśród myśliwych czy kierowców – tłumaczył

Tymczasem Bartek był wyraźnie poruszony losem dzików. Wpływ na to miała wcześniejsza zabawa w polowanie.

Czułem te strzały wymierzone w dzika. Poczułem pewną empatię, i nie chciałbym strzelać do zwierząt – komentował

Przeczytaj więcej
Komentarze