w końcu jakieś emocje

W Big Brotherze też strajkują, a Radek zdobywa się na wielki gest

12.04.2019  20:54
Big Brother
Big Brother Fot: tvn/printscreen

Uczestnicy Big Brothera nie solidaryzują się z nauczycielami, bo o strajku nie wiedzą. W programie trwa jednak tydzień szkolny, więc uczestnicy protestują na własną rękę.

Strajk nauczycieli to najgorętszy w Polsce temat ostatniego tygodnia. Nic więc dziwnego, że TVN postanowił jakoś się do niego odnieść.

W Big Brotherze trwa tydzień szkolny. Dotąd wszyscy domownicy uczyli się, odrabiali lekcje, walczyli o punkty i jak najlepsze oceny. Teraz okazało się, że część z nich zaczyna - na polecenie Wielkiego Brata - strajkować.

Protest ten nie miał jednak zbyt wiele wspólnego z tym, co naprawdę dzieje się dziś w oświacie. Uczestnicy stwierdzili bowiem, że to, czego brakuje nauczycielom i uczniom to nie zmiana systemu, programu czy wynagrodzeń a... studniówka.

Jak widać zabawa jest tym, czego uczestnikom w życiu brakuje najbardziej.

Big Brother

Wielki gest Radka

Po strajku (zakończył się bardzo szybko) przyszedł czas na "maturę", a później podliczenie średniej ocen. Najlepszy wynik uzyskał Radek, za co mógł odebrać prezent od bliskich.

Kiedy już zabierał się za otwieranie pudełka, dowiedział się, że jego prezent kosztuje grupę 10 procent budżetu na zakupy. Co zrobił uczestnik show? Coś, czego wielu się raczej nie spodziewało.

Przyznał, że tęskni za rodziną i każdego dnia cierpi, ale dziś przebywa w willi Wielkiego Brata i musi działać na korzyść grupy.

To jednak nie wszystko. Mógł wyznaczyć jednego ze współlokatorów do odebrania prezentu. Wybrał Bartka, bo "to dobry człowiek", a poza tym czeka na wiadomość, czy jego żona jest w ciąży.

Gest Radka tak wzruszył resztę uczestników, że się popłakali. Płakał też Bartek, który odebrał obrazek od syna. Nie dowiedział się jednak, czy po raz drugi zostanie tatą.

Big Brother
Przeczytaj więcej
Komentarze