Zenek Martyniuk przerywa milczenie. Gwiazdor nie ma dla syna litości

Emilia Waszczuk
07.01.2019  11:17
Zenek Martyniuk wyśle syna na odwyk
Zenek Martyniuk wyśle syna na odwyk Fot: Przemek Swiderski/East News

Daniel M. został zatrzymany po awanturze z żoną, a w jego mieszkaniu policjanci znaleźli narkotyki. Teraz mężczyźnie grozi nawet więzienie, a w sprawie głos w końcu zabrał jego ojciec. Zenek Martyniuk będzie walczył o syna, ale ma twarde warunki.

W niedzielę 30 stycznia Daniel M. został zatrzymany przez policję, a po kilku dniach usłyszał zarzuty prokuratorskie. W ręce funkcjonariuszy wpadł po tym, jak awanturował się z żoną, a jego własna matka prosiła mundurowych o interwencję. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, w mieszkaniu w Wasilkowie zabezpieczyli narkotyki.

Kilka dni po incydencie Daniel M. wystosował na Facebooku oświadczenie, z którego wynikało, że nie przyznaje się do winy, a za zaistniałą sytuację oskarża żonę i jej matkę. Mężczyzna stwierdził, że jego związek z Eweliną zakończył się w momencie, gdy dziewczyna zaszła w ciążę i od dawna nie łączy ich żadne uczucie. Wpis z Facebooka jednak szybko zniknął.

ZOBACZ: Syn Zenka Martyniuka pójdzie siedzieć? Zgotował piekło ciężarnej żonie

Zenek Martyniuk o problemach syna. Wyśle go na odwyk

Teraz głos w sprawie w końcu zabrał nieuchwytny dotąd ojciec Daniela M., gwiazdor disco polo - Zenon Martyniuk. Muzyk zdecydował się udzielić krótkiego wywiadu dziennikarzom "Super Expressu". W rozmowie przyznał, że bardzo kocha swojego syna i chce dla niego jak najlepiej, jednak ten jest już dorosły i musi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Każdy rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Wiadomo. I ja dla Daniela chcę jak najlepiej. Chciałbym z nim porozmawiać, ale na razie się nie da. Jest wkurzony całą sytuacją, nie ma go. Co ja mogę? Przecież to już dorosły człowiek. Chciałbym, żeby był szczęśliwy, ale to są jego sprawy - stwierdził.

Czy to oznacza, że Zenek Martyniuk nie zamierza zrobić nic w obliczu problemów z prawem Daniela? Nic bardziej mylnego. Gwiazdor obiecał pomoc synowi, nie zamierza jednak brać odpowiedzialności za jego czyny. Chce za to, by pokazał, że spełni się jako mąż i ojciec, a do tego potrzebny jest mu odwyk.

Daniel to mój jedyny syn, bardzo go kocham. Jak każde dziecko popełniał w życiu błędy, a my z Danusią jako rodzice pomagaliśmy mu je naprawiać. Ale teraz sprawa jest poważna - przyznaje muzyk. Nie chcemy, żeby narkotyki zniszczyły jego życie i naszą rodzinę, dlatego postawiliśmy mu twarde warunki: ma się leczyć. Zrobimy wszystko, by trafił do najlepszych specjalistów i wytrzymał terapię. Takie sytuacje zdarzają się w niejednej rodzinie, dlatego prosimy wszystkich o wsparcie w tej trudnej dla nas sytuacji, modlitwę i dobre słowo. Tego nam teraz potrzeba. Do narodzin córki zostały dwa miesiące, to czas, aby mój syn mógł zdać egzamin na ojca i odpowiedzialnego męża, a naprawdę jest o co walczyć - powiedział.

ZOBACZ:  Syn Zenka próbuje się wybielić. "Moja żona to nimfomanka, będziecie przepraszać"

Daniel M. może się zmienić? Znajomi i sąsiedzi nie mają o nim dobrego zdania

Zenon Martyniuk głos w sprawie zabrał dopiero tydzień po głośnym incydencie z udziałem jego syna. Początkowo oficjalnie nie przyznawał nawet, że chodzi o członka jego rodziny, a dzień po awanturze w Wasilkowie dał koncert na imprezie sylwestrowej Telewizji Polskiej w Zakopanem

Zanim zdecydował się publicznie wypowiedzieć na temat syna, zrobili to jego znajomi, a także sąsiedzi chłopaka. Ani jedna, ani druga grupa nie miała o Danielu M. zbyt dobrego zdania.

ZOBACZ:  Syn Zenka Martyniuka skończy marnie? Znajomi gwiazdora są tego pewni

Jak Zenek nie wsadzi go na odwyk, to syn wyląduje w więzieniu, albo na cmentarzu - mówił w ostatnim tygodniu jeden ze znajomych znanego muzyka.

Sąsiedzi Daniela M. zauważali za to, że Zenek Martyniuk już od dawna nie ma ze swoim synem łatwo.

Zanim synalek gwiazdora się nie ożenił, były tutaj imprezy do rana. Wzywaliśmy i policję i administrację. Myśleliśmy, że po ślubie wszystko się zmieni, a ten chłopak się opamięta i ustatkuje. Ale on nie zważa, że ma żonę w ciąży, że będzie ojcem. Wyzwiska i krzyki słychać naprawdę często - opowiadała jedna z sąsiadek mężczyzny.

ZOBACZ TEŻ:  

Przeczytaj więcej
Komentarze