Koniec pedałowania

Żmijewski odchodzi z Ojca Mateusza? Będzie skandal

Wojciech Kozicki
24.05.2019  10:55
Ojciec Mateusz wyjedzie z Sandomierza? Sprawa morderstwa może być dla niego jak kij w szprychy
Ojciec Mateusz wyjedzie z Sandomierza? Sprawa morderstwa może być dla niego jak kij w szprychy Fot: Facebook.com/Ojciec Mateusz serial TVP

Artur Żmijewski już od 11 lat jeździ rowerem na planie serialu „Ojciec Mateusz”. W końcu trzeba było powiedzieć „amen”, a Sandomierz b będzie musiał dać sobie radę bez detektywa w koloratce. 11 odcinek 21 sezonu (odcinek 275) może być ostatnim, w którym pojawi się Żmijewski. Sprawa morderstwa może być dla tytułowego bohatera jak kij włożony w szprychy.

Artur Żmijewski prawdopodobnie kończy karierę aktorsko-kolarską w serialu „Ojciec Mateusz”. Jak podaje „Super Express”, grany przez niego ksiądz Mateusz Żmigrodzki może po raz ostatni pojawić się w 11 odcinku tego sezonu. Sandomierz nie zostanie jednak bez opieki.

Ojciec Mateusz ma odejść w mniej spektakularny sposób, niż Hanka Mostowiak w „M jak Miłość”. Zostanie zastąpiony innym duchownym. Proboszcz-detektyw-rowerzysta ma zostać wyrzucony z parafii, ponieważ złamie tajemnicę spowiedzi i grozić mu będzie ekskomunika.

Morderstwo w Sandomierzu i tajemnica spowiedzi

W serialu pojawi się sprawa brutalnego morderstwa. Edward Bogusz (pseudonim Perkoz) wyzna Żmijewskiemu w konfesjonale, że zabił i zakopał w lesie sąsiada. Niedługo później policja otrzyma donos w tej sprawie, a popularny ksiądz zostanie oskarżony o zakpienie z sakramentu.

Żmijewski odejdzie z serialu? Pieniądze to nie grzech

Czy Żmijewski naprawdę odejdzie z serialu? Mówi się o tym już od 2013 roku, gdy aktor miał namawiać scenarzystów, by zakończyli historię. Se.pl przypomina jednak, że Żmijewski zarobił na serialu już ponad 10 milionów złotych, a za każdy odcinek inkasuje nawet 40 tys. złotych.

Ojciec Mateusz i szalony pościg - scena z serialu:

Przeczytaj więcej
Komentarze