równi i równiejsi

PiS może łamać prawo? Policja ochrania i wybiela polityków

Emilia Waszczuk
10.04.2020  12:46
PiS może łamać prawo? Policja ochrania i wybiela polityków
PiS może łamać prawo? Policja ochrania i wybiela polityków Fot: Piotr Molecki/East News

Dziesiątego kwietnia w Warszawie - mimo surowych zakazów - na Placu Piłsudskiego zgromadził się tłum ludzi. Policja nie reagowała. Teraz się tłumaczą.

Czy prawo można stosować wybiórczo? I czy są osoby, których ono nie obowiązuje? Zdaje się, że tak, co w piątek udowodnili politycy i polska policja.

Mimo epidemii koronawirusa i surowych obostrzeń, politycy PiS tłumnie zgromadzili się na Placu Piłsudskiego. Nie zachowali nakazanych odstępów i było ich - wbrew zasadom - więcej niż 5 osób. Wygląda więc na to, że złamali nałożone przez samych siebie nakazy, za które grożą mandaty od policji i grzywny nawet po 30 tysięcy złotych od sanepidu. Żadna z tych instytucji jednak nie zareagowała.

Policja chroni PiS

Teraz warszawska policja tłumaczy się z niekarania polityków, a wręcz ich ochraniania. Twierdzą, że pod pomnikiem smoleńskim nie było ZGROMADZENIA, a ZGROMADZONY tam tłum nie podlega prawu...

W związku z obchodami 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej przypominamy, że nie mamy w tym przypadku do czynienia ze zgromadzeniem w trybie ustawy, a poszczególne osoby wykonują  swoje zadania w ramach pełnionych urzędów i funkcji. Podobnie, jak prowadzący relacje dziennikarze

- poinformowali na Twitterze.

O jakiej ustawie mówi policja? Tej o zgromadzeniach, czy może ustawie "koronawirusowej"? Tego nie wiadomo, żadna z nich też zachowania polityków nie tłumaczy. Tym bardziej, że nawet w czasie epidemii, będąc w pracy, należy przestrzegać ścisłych procedur. A jeśli to praca, to jakie służbowe obowiązki pełnili akurat "szeregowi posłowie", ex-posłowie i działacze partyjni?

Przeczytaj więcej
Komentarze