Mówi, że to "naturalne"

100 km/h, na sygnale, przez miasto. Tak się wozi Macierewicz

07.04.2019  13:41
Antoni Macierewicz jeździ po Warszawie na sygnale
Antoni Macierewicz jeździ po Warszawie na sygnale Fot: PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Antoni Macierewicz choć dawno nie jest już ministrem, dalej korzysta z rządowych limuzyn, co więcej, jeździ nimi na sygnale. Twierdzi przy tym, że nie ma w tym niczego złego, bo widocznie tak trzeba.

Były - i to już od dawna - minister obrony narodowej Antoni Macierewicz może się cieszyć wieloma przywilejami w Sejmie. Jeździ służbową limuzyną, którą dostał od Żandarmerii Wojskowej, a na co dzień towarzyszy mu rządowa ochrona.

Skąd takie traktowanie? Polityk szefuje komisji smoleńskiej, a za jego "badanie" katastrofy (lub jak sam sądzi - zamachu) należą mu się specjalne względy.

Na sygnale przez miasto. Tak się wozi Macierewicz

Do względów tych - jak się okazuje - należy między innymi jeżdżenie po mieście z prędkością około 100 km/h z włączonym "kogutem". Tak bowiem właśnie Macierewicz w ostatni czwartek podróżował ze swojego domu do Sejmu. Choć trasa liczy sobie 11 kilometrów, przejazd z puntu A do punktu B zajął mu niecałe 15 minut - podaje TVN24.

Okazuje się przy tym, że takie przejażdżki to u Antoniego Macierewicza codzienność. Jeden z sąsiadów polityka zapewnia, że często zdarza mu się widzieć wyruszającą spod domu limuzynę na sygnale.

Widzę poruszającego się pana Macierewicza na sygnale, a później 15-20 minut po tym słyszę go w radiu - opowiada.

Co na te doniesienia sam były minister? Twierdzi, że to normalne i nikogo nie powinno dziwić. Wszak jego kierowca najlepiej wie co może i co ma robić.

Dlaczego pana to tak bardzo martwi? Widocznie kierowca i ochrona uznały, że jest w danym momencie niezbędne użycie sygnału. To chyba jest naturalne - wyjaśnił.

Macierewicz łamie prawo? Szef BOR odpowiada

Czy jest to naturalne, dziennikarze postanowili spytać byłego szefa BOR. Generał Mirosław Gawor twierdzi, że to "pewne nadużycie".

Sejmowe głosowania to nie jest czynność, która się stała nagle, jest nieplanowana czy nieprzewidziana - powiedział. To pewne nadużycie.

Kiedy limuzyna Macierewicza mogłaby pędzić na sygnale, nie zważając na przepisy ruchu drogowego? Istnieją trzy takie przypadki:

Gdy ratuje się życie lub prowadzi akcję mającą na celu zapewnienie porządku publicznego, podczas przejazdu kolumną lub by zapewnić bezpieczeństwo osobom, które zajmują kierownicze stanowiska państwowe - podaje Gazeta.pl.

Przeczytaj więcej
Komentarze