Kiełbasa wyborcza?

500+ na krowę, skąd pieniądze? PiS nie ma i nie zamierza szukać

07.04.2019  11:08
500 plus na krowę? Pieniądze tak, ale nie od PiS
500 plus na krowę? Pieniądze tak, ale nie od PiS Fot: MAREK MALISZEWSKI/REPORTER

Jarosław Kaczyński na konwencji PiS w Kadzidle zapowiedział dopłaty dla rolników - 500 złotych na każdą krowę i 100 złotych na tucznika. Skąd zamierza wziąć na to pieniądze? Nie zamierza.

Konwencja PiS w Kadzidle okazała się wyjątkowa. Nauczyciele dowiedzieli się, że mimo widma strajku, nikt w partii rządzącej o nich nie myśli, rolnicy dowiedzieli się, że tylko PiS w nich wierzy, PiS ich szanuje i PiS jest dla nich przyszłością.

Prezes Jarosław Kaczyński zapewnił, że cała kiełbasa wyborcza została już zapowiedziana, teraz więc przejdzie do konkretnych, realnych obietnic. A co obiecał? Pieniądze! I to nie byle jakie.

Jarosław Kaczyński

Kaczyński zapowiada program "Krowa Plus"

Rolnicy muszą głosować na PiS, bo PiS da im wolność i przyszłość. PiS sprawi też, że w końcu będą żyli godnie, jak ludzie w miastach, muszą tylko hodować krowy.

Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy, ale może być więcej - powiedział prezes Jarosław Kaczyński w Kadzidle.

Skąd pieniądze, kiedy i dla kogo? Cóż, jest całkiem jak z 500 plus na każde dziecko, jeszcze zanim program wszedł w życie. Pieniądze na krowy mają być, ale nie na wszystkie, nie dla każdego, nie od PiS no i trzeba na nie jeszcze trochę zaczekać.

500 plus na krowę

500 plus na krowę? Wyjaśniamy, skąd PiS weźmie pieniądze

Już chwilę po konwencji do sprawy odniósł się poseł PiS do europarlamentu Zbigniew Kuźmiuk informując, że pieniądze PiS obiecuje, ale nie wszystkim rolnikom, tylko tym od małych i średnich gospodarstw. Jeśli więc planowaliście otwierać wielką hodowlę bydła i dorobić się na tym pokaźnej sumki, lepiej dobrze przemyślcie te plany.

Prezes Kaczyński, 100 zł dopłaty do każdego tucznika hodowanego na słomie i 500 zł do każdej sztuki bydła wypasanego na pastwiskach, w małych i średnich gospodarstwach rolnych - napisał.

Skąd jednak pieniądze nawet dla małych rolników? Nie ma ich PiS, nie ma ich w budżecie, państwo nic nikomu nie da. Kto więc da? Unia Europejska, z dopłat. I o tym również poinformował pan Kuźmiuk.

To będą środki z II filara WPR ( to będzie program unijny) - napisał.

Co więcej, nikt pieniążków tych nie dostanie już, przed czy zaraz po wyborach. Na dopłaty "Kaczyńskiego", a tak właściwie Unii, trzeba poczekać do 2021 roku.

Przeczytaj więcej
Komentarze