18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

strach ją obleciał?

Agata Duda tchórzliwa jak Andr... zając?

Emilia Waszczuk
30.12.2020  10:02
Agata Duda drży jak jej mąz na widok igły?
Agata Duda drży jak jej mąz na widok igły? Fot: WOJCIECH STROŻYK/REPORTER

Andrzej Duda i jego żona dzielą ten sam lęk? Prezydencki minister zdradził - Agata Kornhauser-Duda nie przyjmie na razie szczepionki przeciw COVID-19, choć może.

Ciężkie musi być życie prezydenta i jego żony. choć mieszkają w pałacu i piastują ważne funkcje, ciągle towarzyszy im wielki strach. Raz, że boją się utraty władzy i przywilejów, dwa - nawet igła im straszna.

Paniczny strach przed szczepieniami paraliżuje prezydenta Andrzeja Dudę, który już w wakacje deklarował, ze jest przeciwnikiem szczepień. Teraz, gdy na politykach ciąży odpowiedzialność i muszą przyjąć preparat przeciw COVID-19, z bólem ogłosił, że się zaszczepi, choć wcale tego nie chce.

 Agata jak Andrzej? Dudowie zwlekają ze szczepionką

Teraz prezydencki minister Andrzej Dera poinformował, że i prezydencka małżonka ze szczepieniem się nie spieszy. Choć może przyjąć szczepionkę już dosłownie za chwilę, z szansy tej nie skorzysta. Czyżby się bała?

Agata Kornhauser-Duda jest nauczycielką, a nauczyciele to grupa uprzywilejowana, bo wyjątkowo narażona na zakażenie. Rząd postanowił, że przyjmą szczepionkę jako jedni z pierwszych. Pani Agata jednak nie chce...

Minister Dera przekonuje przy tym, że wcale nie chodzi o bojaźliwość. Pani Agata nie ma problemu, z jakim boryka się jej mąż - igła jej niestraszna (podobno). Prezydentowa nie chce odbierać szansy na zaszczepienie innym osobom -przecież teraz jej głównym, zadaniem nie jest nauczanie dzieci i młodzieży, tylko przywdziewanie ładnych strojów i pozowanie u boku męża.

Jest nieczynną nauczycielką, więc nie będzie korzystała z przywilejów szczepienia dla nauczycieli, bo nie pracuje w tej chwili w szkolnictwie. A to jest przygotowane po to, żeby nauczyciele, którzy będą uczyli dzieci, byli zaszczepieni, żeby to po prostu odbywało się we właściwej kolejności

- przekonywał Andrzej Dera w TVP1.

Polityk ogłosił, że w kancelarii prezydenta nikomu ze szczepieniem się nie spieszy - wszyscy czekają na swoją kolejkę.

Szczepienia w Polsce. Kto kiedy?

Polacy - ci niepiastujący wybranych stanowisk - prawdopodobnie na szczepienia czekać będą nawet po kilka miesięcy. We wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski prognozował, że wymagane minimum szczepień, czyli 15 milionów, może uda się przeprowadzić do... jesieni.

Szczepienia już jednak ruszyły. W pierwszej kolejności szczepionkę przyjmuje grupa "0", czyli lekarze i personel medyczny, niemedyczni pracownicy służby zdrowia, farmaceuci, pracownicy DPS-ów i MOPS-ów.

Gdy zakończą się szczepienia grupy "0", przyjdzie czas na grupę "1", do której zaliczono między innymi nauczycieli, ale też służby mundurowe, pensjonariuszy domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych oraz seniorów powyżej 60 r.ż. (od najstarszych).