18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

biedaczek

Andrzej Duda skarży się na drożyznę. też mam kredyt, a raty urosły

06.07.2022  10:29
Andrzej Duda skarży się na drożyznę
Andrzej Duda skarży się na drożyznę Fot: Wojciech Olkuśnik/East News

Biedny Andrzej Duda zarabia za mało? Prezydent w rozmowie z Polsatem skarżył się na inflację, drożyznę i rosnąc raty kredytu. Co radzi przy tym dużo biedniejszym niż on obywatelom? By "przetrwać".

Prezydent Andrzej Duda gościł w Polsat News gdzie pochylił się nad tematem zabójczo wysokiej inflacji i pogłębiającej się drożyzny. Nasza głowa państwa nie miała jednak dla obywateli zbyt wielu słów wsparcia, nie przedstawiła planu pomocy Polakom, nie dała nadziei. Zamiast tego... skarżyła się, że jej również jest ciężko.

Andrzej Duda kilka lat temu wziął kredyt na nowe lokum. W mediach pojawiły się informacje o wielkiej willi w Krakowie, na którą zaciągnął pożyczkę na blisko milion złotych. Polityk tłumaczył później, że nie wszedł w posiadanie całego budynku, a tylko mieszkania w nim.

Duda skarży się na drożyznę

Jak by nie było, Andrzej Duda na swych barkach dźwiga dość pokaźny ciężar. Kredyt w wysokości blisko miliona złotych sam się bowiem nie spłaci. Owszem, część już została uregulowana, jednak - jak wynika z ostatniego oświadczenia majątkowego prezydenta - zostało mu jeszcze do oddania bankowi 497 tysięcy złotych.

Teraz polityk oznajmił, że i on odczuł trudy życia w Polsce i spłacania kredytu za mieszkanie. Skarży się, że raty mocno mu wzrosły, a wynagrodzenie przez inflację jest coraz niższe. Twierdzi przy tym, że nie zajmuje pozycji uprzywilejowanej, choć sam przyznał, że co miesiąc zarabia jako prezydent prawie 24 tysiące złotych.

Też mam kredyt, którego dotykają podwyżki stóp procentowych i muszę w związku z tym płacić dużo wyższe raty, niż to miało miejsce jeszcze pół roku temu. Te podwyżki też mnie dotkną, żadnej nadzwyczajnej sytuacji w stosunku do innych nie mam, no ale ja rozumiem, że musimy tę inflację zatrzymać i szukać ku temu wszystkich możliwości, chociaż zdaję sobie sprawę, że ta sytuacja jest trudna

- żalił się prezydent Andrzej Duda w Polsacie.

Duda: wina Putina

Recepta na drożyznę? Przed laty Bronisław Komorowski radził Polakom, by zmienić pracę i zarabiać więcej. Andrzej Duda ma inną radę - zacisnąć pasa i przetrwać. - Na szczęście prognozy ekonomistów są takie, że ta spirala inflacyjna w najbliższym czasie powinna się zatrzymać. Nie ukrywam, że też na to liczę - powiedział.

Prezydent nie zdradził, czy PiS i on sam mają jakikolwiek pomysł na to, jak z inflacją walczyć. Zapewniał za to, że drożyzna to w dużej mierze wina Rosji i wojny w Ukrainie, oraz że nie tylko Polska przeżywa kryzys - w innych krajach też jest źle. Uspokoił was? Bo nas nie bardzo.