18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

bez litości

Andrzej Duda TRZĘSIE SIĘ PRZED PREZESEM? Ostry pojazd

04.07.2020  14:37
ANDRZEJ DUDA JEST PODDANY PREZESOWI? OSTRA KRYTYKA
ANDRZEJ DUDA JEST PODDANY PREZESOWI? OSTRA KRYTYKA Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

Prezydent  jest w pełni uzależniony od woli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego? Andrzejowi Dudzie ostro oberwało się za uległość.

Kolejny dzień kampanii prezydenckiej. Za tydzień wybory, a w Polsce aż się gotuje. Andrzej Duda nawet nie próbuje znaleźć nowych sprzymierzeńców, za to razem z premierem odwołali epidemię i nawołują ludzi, by nie bali się koronawirusa. Liczą głównie na emerytów, którzy przestaną bać się ciężkiej choroby i śmierci w męczarniach, na rzecz oddania głosów.

Rafał Trzaskowski tymczasem wyprowadził przed kamery swoją żoną, która już obiecała dbać o interesy kobiet i - w przeciwieństwie do Agaty Kornhauser-Dudy - mówić. We wszystkim tym powrócił gdzieś temat zaginionego Jarosława Kaczyńskiego i jego władzy nad krajem.

Kaczyński ma władzę nad Dudą

Rafał Trzaskowski w sobotę w Ostrzeszowie po raz kolejny przypomniał, że chce być prezydentem niezależnym i mającym własne zdanie. Co to znaczy? Mniej więcej tyle, że nie będzie poddany żadnemu prezesowi, a ważne decyzje podejmować będzie bez swojego cichego szefa, bez czekania na jego zgodę czy wytyczne. - Prezydentura niezależna to taka, że prezydent może co najwyżej obawiać się swojej żony, a nie prezesa partii politycznej - stwierdził.

Jak na was patrzę, to wiem, że chcielibyście Polski, w której Jarosław Kaczyński nie wydaje poleceń prezydentowi - powiedział Trzaskowski do zgromadzonego tłumu. - Andrzej Duda ma jednego szefa, Jarosława Kaczyńskiego, a moim szefem jesteście wy wszyscy - dodał.

Trzaskowski nie pozostawił przy tym na Andrzeju Dudzie suchej nitki, kpiąc z jego rzekomej niezależności.

Czy Andrzej Duda jest w stanie chociaż raz skrytykować prezesa? - pytał. - Czy wyciągnął kiedykolwiek rękę do konkurentów politycznych? Nie, nie wyciągnął, bo boi się prezesa

- grzmiał polityk w Ostrzeszowie.

Rafał Trzaskowski na wiecu nieco się także rozmarzył. W wyobraźni zobaczył bowiem Polskę bez Jarosława Kaczyńskiego w polityce. I Telewizję Polską bez propagandy...

Wyobraźmy sobie dzień, że budzimy się w poniedziałek, już po ogłoszeniu wyników wyborów, rozglądamy się, włączamy telewizję publiczną i nagle nie ma nienawiści, nie ma dzielenia nas, nie ma opowiadania tej totalnej nieprawdy, którą słyszymy od rana do wieczora z prostej przyczyny. Nikt nie zadzwonił do prezesa telewizji, żeby mu powiedzieć, co ma powiedzieć, bo Jarosława Kaczyńskiego już nie ma w polskiej polityce, wyobraźmy sobie taki dzień - mówił Trzaskowski do zebranych.

Przeczytaj więcej
Komentarze