wstyd

Duda znów kpi z Polaków! Co można wojewodzie, to nie Tobie smrodzie

17.05.2020  12:14
Andrzej Duda w Bieszczadach. Łamie zasady epidemii
Andrzej Duda w Bieszczadach. Łamie zasady epidemii Fot: Marek Szandurski/East News

Znowu to samo. Władza po raz kolejny pokazuje Polakom, że zasady nie są dla nich. Prezydent Andrzej Duda pojechał w Bieszczady i mimo pandemii, w najlepsze biesiadował z obcymi ludźmi.

Od poniedziałku 18 maja Polska pomału wracać ma do normalności. Otwarte zostaną usługi i lokale gastronomiczne. W tych ostatnich obowiązywać mają ścisłe zasady - minimim 4m/kw na jednego klienta lub osłony z pleksi między stolikami. Zanim jednak to nastąpi, w Polsce panuje jeszcze większy sanitarny reżim.

Za jedzenie w miejscu publicznym można dostać mandat. Mandat można dostać za spotkania ze znajomymi i zbyt małą odległość. Mandatu nie dostanie władza, bo oni mogą więcej. Tak jak Andrzej Duda.

Duda ponad prawem

Prezydent jak gdyby nigdy nic pojechał w sobotę, w dniu swoich 48 urodzin w Bieszczady i odwiedził Nadleśnictwo Baligród. Fakt - był w lesie, ale nie z rodziną, a z obcymi leśnikami, fotografem, kamerzystą i obstawą ochroniarzy. Z leśnikami spacerował sobie bez maseczki (w lesie nie trzeba) i bez dystansu. Później, bez mrugnięcia okiem, zasiedli do wspólnej uczty. Choć przecież te są zakazane...

Wszystkim oczywiście pan Duda pochwalił się w sieci, bo może. W tym samym czasie policja ganiała protestujących przedsiębiorców, którzy z dnia na dzień stracili środki do życia i spotkali się ze sobą, by protestować. Gdy ci w Warszawie zaatakowani zostali przez mundurowych gazem, Andrzej Duda wdychał zapach lasu i w towarzystwie leśników raczył się kiełbaską. A co tam.

Przeczytaj więcej
Komentarze