18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Bez zaskoczeń, będzie podpis

Duda zdecydował. 2 mld złotych trafią do TVP

06.03.2020  22:56
Duda zdecydował. 2 mld złotych trafią do TVP
Duda zdecydował. 2 mld złotych trafią do TVP Fot: Lukasz Piecyk/REPORTER

Andrzej Duda zdecydował w sprawie 2 mld złotych dla TVP. Wiele osób spodziewało się, że być może tym razem prezydent zawetuje ustawę. Nic bardziej mylnego - zostanie ona podpisana, a pieniądze trafią do rąk mediów publicznych. Na briefingu pojawił się również Mateusz Morawiecki, który miał wytłumaczyć sprawę afery z przekazaniem pieniędzy mediom, a nie chorym na raka Polakom.

Andrzej Duda zdecydował w sprawie 2 mld zł dla TVP. Cała Polska wstrzymała oddech i czekała do 22:30, kiedy to ogłoszono briefing prasowy, na którym prezydent miał podać swoją decyzję. Podczas spotkania on sam podkreślił wielokrotnie, że spotkał się z wieloma osobami (w tym z Jackiem Kurskim) w celu wyrobienia sobie lepszego spojrzenia na sprawę.

Zdaniem prezydenta, największego wsparcia wymagają stacje lokalne, które są najbliżej ludzi i które aktualnie nie znajdują się w najlepszym stanie, a powinny działać na jak najwyższym poziomie. Tym samym mimo różnych zdań, które pojawiały się na temat potencjalnej decyzji głowy państwa - ustawa zostanie przez prezydenta podpisana i wejdzie w życie.

Świat polityki, świat mediów i przede wszystkim nasze społeczeństwo rozważało jaką decyzję podejmę (...) Sprawę potraktowałem od samego początku bardzo poważnie, miała ona dla mnie zasadnicze znaczenie (...) Media publiczne to nie tylko Telewizja Polska

- rozpoczął prezydent.

 Zdecydowałem się, że podpiszę tą ustawę

- dodał dobitnie.

Andrzejowi Dudzie na konferencji prasowej towarzyszył premier Mateusz Morawiecki. Ów miał wyprowadzić zgromadzonych z błędnego rzekomo pojęcia, jakoby środki dla TVP kiedykolwiek mogłyby trafić na rzecz polskiej onkologii. 

2 mld złotych dotacji dla TVP

Jacek Kurski zaskoczył chyba wszystkich, kiedy dziś ogłosił, że "oddaje się do dyspozycji prezydenta". Prezes Telewizji Polskiej zdawał sobie dobitnie sprawę z tego, że atmosfera wokół pieniędzy, które spłynąć miały do stacji szerokim strumieniem, jest naznaczona kością niezgody.

Nie tylko gest posłanki Lichockiej, podczas obrad nad przyznaniem owej kwoty, wywołał ogólnopolską dyskusję i falę oburzenia. Koty o dotację już bardziej na prywatnym gruncie drzeć mieli ze sobą sam prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Andrzej Duda. Nieoficjalnie mówiło się, że już kilka dni temu, prezydent zażądał od prezesa dymisji Jacka Kurskiego. Nie chodziło jednak o chęć walki Dudy o polskich chorych na raka, ale o osobistą niechęć do prezesa TVP.

Jacek Kurski musiał zdawać sobie sprawę z faktu, że oddając się w ręce prezydenta, ryzykuje dymisją ze stanowiska prezesa TVP. Dlatego właśnie w specjalnym liście skierowanym do głowy państwa zaznaczył, że nie chce być przeszkodą w zapewnieniu TVP stabilnych warunków finansowania. Postawa iście rycerska. 

W związku z wątpliwościami Pana Prezydenta co do złożenia podpisu pod ustawą przyznającą mediom publicznym rekompensatę abonamentową, oraz w związku z pojawiającymi się w domenie publicznej odniesieniami do mnie jako Prezesa TVP, oświadczam, iż w imię dobra Telewizji Polskiej, interesu publicznego, a także w zgodzie z wartościami, którym służyłem przez całe swoje życie - oddaję się do dyspozycji Pana Prezydenta

- pisał Jacek Kurski. Dokument został opublikowany w mediach społecznościowych. Możemy go przeczytać na Twitterze.

Przypominamy, że 13 lutego Sejm odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji i ustawy abonamentowej, oznaczającej rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia. To właśnie z tego powodu trafiła ona na biurko prezydenta, a cała Polska w napięciu czekała na to, jaki ruch wykona Andrzej Duda.

Teraz wiemy już, że prezydent jej nie zawetuje.

Przeczytaj więcej
Komentarze