"prezes do terapeuty"

Ostry atak Kaczyńskiego: "nieszczęśliwy starzec, gorszy od koronawirusa"

03.02.2020  16:44
Ostry atak Kaczyńskiego: "nieszczęśliwy starzec, gorszy od koronawirusa"
Ostry atak Kaczyńskiego: "nieszczęśliwy starzec, gorszy od koronawirusa" Fot: WITOLD ROZBICKI/REPORTER

Jarosław Kaczyński żyje na granicy normalności - pisze były europoseł PiS, Marek Migalski. Profesor nie szczędzi prezesowi gorzkich słów i wysyła go do terapeuty.

Różni ludzie publiczni, w tym politycy, diagnozowali już Jarosława Kaczyńskiego. Przeciwnicy prezesa niemal zawsze mówią o jego niezdrowej żądzy władzy i zapędach na dyktatora. Zwolennicy wręcz przeciwnie - wychwalają pana Jarosława pod niebiosa.

Tym razem o diagnozę szefa PiS i - jak by nie patrzeć - najważniejszego polityka w Polsce, pokusił się były europoseł PiS, Marek Migalski. Choć wywodzą się z tego samego politycznego obozu, ani myślał o byłym szefie mówić dobrze.

Kaczyński do terapeuty

Migalski dla Kaczyńskiego był bezwzględny. Oświadczył, że prezes potrzebuje pomocy specjalistów, a swym szaleństwem robi Polakom ogromną krzywdę.

Jeden nieszczęśliwy człowiek zaraził swoim nieszczęściem cały kraj

- zaczął swój długi wpis na Facebooku Migalski.

Po tym przeszedł do konkretów, pisząc, że Polacy nie mają łatwo, ba, są w sytuacji tragicznej,  "całkowicie uzależnieni od tego, co dzieje się w głowie i duszy Jarosława Kaczyńskiego".

Jest to człowiek głęboko nieszczęśliwy, wymagający pomocy terapeutycznej. Nie twierdzę, że jest chory psychicznie, bo nie mam narzędzi i kompetencji do postawienia takiej diagnozy, ale każdy widzi, że to człowiek głęboko nieszczęśliwy, zraniony i zgorzkniały. Stworzył system polityczny, który jest emanacją jego fobii i demonów, bo oparto go na jego osobistej pozycji i autorytecie w obozie władzy

- pisze Migalski na Facebooku.

Dalej było już tylko gorzej - polityk zauważył, że 70-letni Kaczyński jest prawiczkiem, nigdy nie był z nikim blisko, nie uprawiał seksu, a chce uczyć Polaków moralności i decydować o ich życiu prywatnym.

Jarosław Kaczyński nigdy nie uprawiał seksu. W swoim długim życiu nigdy nie spał z żadną kobietą czy mężczyzną. Nie czuł tej bliskości, którą daje kontakt cielesny z inną osobą. Nie przełamał tej granicy intymności, która z tego wynika. Nikt go czule nie dotykał, nie przytulał w czasie snu, nie budził pocałunkiem nad ranem. [...] Czy to dobrze, że taki typ człowieka decyduje o modelu rodziny, „seksualizacji” naszych dzieci, życiu milionów wyborców? I najważniejsze – czy z tego także nie wypływa jego głębokie nieszczęście, którym epatuje i zaraża nas wszystkich? 

- czytamy.

Migalski pisze też między innymi o ślepym oddaniu fanów prezesa i jego strachu przed życiem. Prezes nigdy (poza delegacjami z pracy) nie wyjeżdżał z Polski, od dziesięciu lat żyje w żałobie i wierzy w zamach. Polaków straszy tylko kolejnymi śmiertelnymi zagrożeniami, oraz dzieli ich na sorty. Tymczasem jest gorszy od koronawirusa - sam jest wirusem, który obezwładnia umysły obywateli.

Możliwe, że powinniśmy się obawiać koronawirusa, ale my wszyscy jesteśmy już zarażeni o wiele groźniejszym wirusem. Nie przynieśli go uchodźcy, nie rozpylili w powietrzu islamscy terroryści. Zaraził nas nim ten stary i zgorzkniały człowiek. To wirus nienawiści, zawiści, pogardy. Nieszczęśliwy starzec uczynił nas wszystkich nieszczęśliwymi

- pisze Migalski.

Przeczytaj więcej
Komentarze