18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

bunt

Głodowe pensje w PiS? Politycy są wściekli, żądają pieniędzy

02.09.2020  08:58
Bunt w PiS. Politycy chcą podwyżek
Bunt w PiS. Politycy chcą podwyżek Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

"Ferment w ławach PiS" - donosi "Gazeta Wyborcza" - politycy żądają podwyżek. Narasta bunt, członkowie partii są wściekli na swoich kolegów. Ryszard Terlecki próbuje wywalczyć pieniądze.

Wielki bunt wśród posłów PiS. Politycy próbowali w ostatnim czasie przeforsować pomysł gigantycznych podwyżek dla siebie i swoich kolegów, a także ogromną pensję dla pierwszej damy. Pomysł ten spotkał się z protestem obywateli - dokładnie tego samego dnia, gdy Sejm przegłosował wzrost wynagrodzeń, w Polsce ogłoszono największą od 30 lat recesję.

Podwyżki w czasie kryzysu i epidemii nie były zbyt dobrym pomysłem, więc Senat nowelizację ustawy odrzucił, a Ryszard Terlecki zapowiedział, że to koniec prac nad nią - Sejm nie będzie starał się o zmianę prawa - twierdził. Teraz okazuje się, że kropki na końcu zdania wcale nie postawiono, a sam wspomniany już Terlecki namawia opozycję do poparcia podwyżek.

Politycy PiS chcą podwyżek

Jak donosi "Gazeta Wyborcza", w ławach PiS zapanował ferment. Posłowie są oburzeni niskimi zarobkami, narasta też bunt. Przeciw czemu się buntują? Nie chodzi jedynie o ich pensje, ale także o obsadzanie w spółkach skarbu państwa członków rodzin ministrów i wiceministrów.

Wzburzyła polityków PiS informacja, że żona wiceministra cyfryzacji Adama Andruszkiewicza została prezesem jednoosobowego zarządu państwowej Fundacji Agencji Rozwoju Przemysłu, gdzie roczne wynagrodzenie zarządu wynosi 175 tys. zł - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Podobnych przypadków jest więcej - żona Zbigniewa Ziobry - Patrycja Kotecka w Link4, stryj Andrzeja Dudy - Antoni Duda w PKP Cargo, czy syn posła Grzegorza Matusiaka - Nikodem Matusiak w spółce Inova. A to dopiero wierzchołek góry lodowej...

Większe pensje polityków - Ryszadr Terlecki namawia

Jak donosi "Wyborcza", polityków PiS drażni, że w spółkach skarbu państwa członkowie rodzin ich kolegów zarabiają potężne pieniądze, a im musi starczyć na życie 7 tysięcy złotych miesięcznie. Znaleźli więc rozwiązanie dla swoich problemów - czasowo zrezygnują z gigantycznych podwyżek, chcą jednak powrotu do wynagrodzeń sprzed "afery Szydło".

Przypomnijmy - gdy jeszcze Beata Szydło pełniła funkcję premiera, dała swoim ministrom gigantyczne premie. Społeczeństwo się oburzyło, politycy mieli przekazać otrzymane w ramach nagród pieniądze na Caritas (mało kto to uczynił), a Jarosław Kaczyński zdecydował - utniemy politykom pensje o 20 procent.

Teraz politycy chcą iść do Kaczyńskiego i prosić o przywrócenie zabranych im 20 procent wynagrodzeń. Czy jest na to szansa? - To dobry pomysł, ale nie wiem, czy się uda - komentuje Ryszard Terlecki. I choć nie do końca wierzy w powodzenie akcji, próbuje - miał już rozmawiać z liderami Lewicy i PSL, ci jednak nie zgadzają się na podwyżki. Terlecki nie odpuszcza - "Wyborcza" twierdzi, że planuje duże spotkanie w tej sprawie z opozycją.

Przeczytaj więcej
Komentarze