18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ruch Narodowy kontra ruch drogowy

Ruszył proces Zawiszy. Straszny wypadek bez prawka

13.05.2021  08:09
Artur Zawisza i wypadek bez prawa jazdy. Sąd wreszcie kogoś skaże za takie wybryki?
Artur Zawisza i wypadek bez prawa jazdy. Sąd wreszcie kogoś skaże za takie wybryki? Fot: Kamil PIKLIKIEWICZ/East News

PiS chce, by w Polsce rządziły prawo i sprawiedliwość i nikt się nie wywinie, nawet byli politycy tegoż ugrupowania. Rozpoczął się długo wyczekiwany proces, Artur Zawisza jednak stanął przed sądem za spowodowanie wypadku drogowego i zmasakrowanie rowerzystki. Wierzący polityk jest tak bardzo za ochroną życia, a tymczasem o mały włos nie pozbawił życie niewinnej kobiety!

Artur Zawisza przed sądem, ruszył proces! Były polityk PiS i współtwórca ruchu Narodowego jest oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego i potrącenie rowerzystki. Co więcej, prawicowy polityk prowadził samochód mimo cofniętych uprawnień i argumentował to w wyjątkowo bezczelny sposób. Dziś twierdzi, że „żałuje całej sytuacji”, ale już się nie wywinie, wymiar sprawiedliwości ma go jak na widelcu.

Artur Zawisza i wypadek drogowy bez prawa jazdy

Polsat News przypomina, że do wypadku doszło 25 października 2019 roku, gdy Artur Zawisza potrącił jadącą rowerem pracownicę Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W wyniku odniesionych obrażeń trafiła do szpitala. Zawisza nie miał prawa jazdy. Co ciekawe, jeszcze tego samego dnia znów został zatrzymany za kółkiem do kontroli drogowej. Tłumaczył wówczas, że "jako jedyny żywiciel rodziny prowadził samochód w stanie wyższej konieczności".

Były poseł stracił prawo jazdy w 2016 r. za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Sąd wydał mu zakaz prowadzenia pojazdów, który wygasł z końcem lipca tego roku. Do czasu wypadku nie uzyskał jednak nowych uprawnień, co wiąże się z ponownym zdaniem egzaminu na prawo jazdy – podaje Polsat News.

W środę w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa ruszył proces Zawiszy. Postawiono mu zarzuty za spowodowanie wypadku drogowego oraz trzykrotne kierowanie samochodem mimo cofniętych uprawnień do prowadzenia pojazdów. Zawisza przyznał się do winy, przeprasza i żałuje. Jest gotowy również dobrowolnie poddać się karze. Jego obrońca, mec. Kazimierz Pawelec, zaproponował karę rocznego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, grzywnę 6 tys. zł oraz 40 tys. zł na rzecz poszkodowanej. Nie zgodził się na to jednak na to prokurator i występująca w imieniu pokrzywdzonej oskarżycielka posiłkowa, mec. Anna Lal, ponieważ kobieta poszkodowana w wypadku  przeszła długą rehabilitację i ciężkie operacje. Domagają się więcej surowszej kary.

Prokurator żądała kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, o to samo wnioskowała oskarżycielka posiłkowa oraz o 100 tys. zł zadośćuczynienia a także - zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres co najmniej pięciu lat – informuje Polsat News.

Wypadki drogowe w Polsce. Wyroki i kary dla celebrytów

Jakiej kary może spodziewać się Zawisza? Oczywiście zapewne żadnej, bo wiemy jakie wyroki zapadają w Polsce dla znanych piratów drogowych. Kamil Durczok przejechał pół Polski na podwójnym gazie i spowodował wypadek – sąd nie uznał, że stanowił zagrożenie. Były premier Leszek Cimoszewicz potrącił kobietę i oddalił się z miejsca wypadku, a po chwili dostał lukratywną posadę w Unii Europejskiej. Również Piotr Najsztub potrącił kobietę, nie posiadając wymaganych uprawnień, ale nie poniósł praktycznie żadnej kary. Dlatego spodziewamy się, że wkrótce znów zobaczymy Artura Zawiszę za kierownicą, a być może polski wymiar sprawiedliwości dobierze się do ofiary wypadku. Takie mamy w Polsce prawo i sprawiedliwość...

Czytaj także
Przeczytaj więcej