Nie ma lekko

Czarne oblicze 500 plus. Jednym dzieciom daje, drugim zabiera

11.10.2019  10:23
Czarne oblicze 500 plus. Jednym dzieciom daje, drugim zabiera
Czarne oblicze 500 plus. Jednym dzieciom daje, drugim zabiera Fot: WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News

500 plus jest flagowym projektem PiS, który na pewno wpływa na ich potencjalne zwycięstwo. Niestety, ma on swoje czarne oblicze, przez które dzieci cierpią.

500 plus jest projektem, przez który PiS zapisał się w pamięci wyborców jako partia słowna. Niestety, niewiele osób zastanawia się nad tym, z czego biorą się pieniądze, które trafiają do kieszeni rodziców.

W tym właśnie punkcie, na jaw wychodzi czarne oblicze projektu 500 plus. Żeby jedne dzieci mogły dostać świadczenie, innym zabiera się niezbędne do godnego życia pieniądze. O co chodzi?

Wszystko zaczyna się w Funduszu Alimentacyjnym. W przyszłym roku tysiące dzieci może zostać pozbawionych pieniędzy. Rząd w 2020 roku podniesie bowiem pensje do 2600 złotych brutto, czyli niemal 1900 złotych na rękę. 

Czarne oblicze 500 plus

Mnóstwo osób, wychowujących dziecko samotnie znajduje się wśród osób zarabiających krajowe minimum. Kiedy drugi rodzic nie płaci zasądzonych alimentów mogą się one ubiegać o świadczenie wypłacone z Fundusz Alimentacyjnego, ale... warunkiem jest tu właśnie kryterium dochodowe.

Pieniądze trafią tylko do tych osób, których dochód na jednego członka rodziny w gospodarstwie domowym nie przekracza 800 złotych. Dochodzimy tu do punktu, w którym podniesienie pensji minimalnej utrudni nie przekroczenie progu dochodowego. Tym samym mnóstwo osób straci możliwość pobierania świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego.

Da to politykom większa kwotę do dyspozycji przy wypłacaniu 500 plus, ale jednocześnie ucierpią na tym dzieci, którym drugi rodzic nie wypłaca zasądzonych i należnych im pieniędzy. 

Dobrze byłoby, gdyby Rząd mówiąc o zwiększeniu nakładów na programy prorodzinne, podniósł również kryterium dochodowe w tym przypadku. Inaczej mnóstwo dzieci nie odczuje "dobrej zmiany", a raczej padną ofiarą "złej biurokracji". 

Przeczytaj więcej
Komentarze