18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

aż się zagotował

Poseł PiS jak byk na korridzie. Rozjuszony bije się z drzwiami [WIDEO]

21.11.2019  19:33
Poseł PiS jak byk na korridzie. Rozjuszony bije się z drzwiami [WIDEO]
Poseł PiS jak byk na korridzie. Rozjuszony bije się z drzwiami [WIDEO] Fot: Dominik Gajda/REPORTER

Zbyt duże pokłady agresji, czy po prostu panika? Jeden z Europosłów PiS tak się zagotował, że stoczył walkę z drzwiami. Niestety dla niego - ktoś to nagrał.

Jak się zachować, gdy drzwi się za nami zatrzasną? Najlepiej utrzymać nerwy na wodzy i najzwyczajniej w świecie spróbować wezwać pomoc (w dobie noszonych w kieszeniach telefonów komórkowych, nie powinno być to wielkim problemem). Nie każdy jednak w chwilach nawet tak błahych kryzysów, potrafi zachować się racjonalnie. Kto nie potrafi? Na przykład jeden z europosłów PiS.

Pan Grzegorz Tobiszowski postanowił "puścić dymka" i wyszedł sobie w czasie pracy na taras. Tam zrelaksowany wypalił papierosa i chwilę później spokój go opuścił. Drzwi się zatrzasnęły, a on wpadł w szał.

Europoseł PiS ćwiczy wykop z półobrotu

Rozwścieczony jak byk w czasie korridy, naparł na szklane drzwi i miast próbować jakoś je otworzyć, postanowił je zniszczyć. Jak Bruce Lee lub Chuck Norris w "Strażniku Teksasu" (ale bez półobrotu) zaatakował, ale bez powodzenia. Szukał też wyjścia alternatywnego - mamy jednak nadzieję, że nie rozważał skoku. Jego szaleńcze poczynania zarejestrował inny pracownik Europarlamentu.

Nagranie z dziwacznego incydentu umieścił na Twitterze Michał Stasiński z PO.

Panie europośle Tobiszowski!Czy to Pan ćwiczy proste kopnięcie a la Bruce Lee w PE? Czyżby wyszedł Pan na papierosa i drzwi się zatrzasnęły? Minister, europoseł PIS - to brzmi dumnie!!! - napisał.

I zaraz dostał odpowiedź od kolegi z PiS, a przy okazji - oskarżenie.

Szkoda, że działacz Platformy widząc, że drzwi na tarasie zatrzasnęły się nie pomógł mi, nie poinformował ochrony, a zajął się nagrywaniem i cięciem relacji filmowej. Ciekawe co Pan by zrobił na moim miejscu  - na tarasie dachu budynku, bez telefonu, po prostu bez wyjścia?

- napisał Tobiszowski pod filmem.

Jak się szybko okazało - co Stasiński wyjaśnił w krótkiej rozmowie z "Faktem", nagranie poczynił ktoś inny. On w tym czasie był w Polsce.

Pan Tobiszowski myśli, że ja go nagrywałem i jako działacz Platformy nie pomogłem. Otóż ja się z Polski nie ruszałem, a film dotarł od pracownika PE z pytaniem: czy to możliwe, aby tak się zachowywał europoseł? - wyjaśnił.

Przeczytaj więcej
Komentarze