18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

tak sobie żartujemy

Służba zdrowia w bajecznym stanie! Dowód? Zwyczajny pacjent Kaczyński

10.12.2019  16:53
Służba zdrowia w bajecznym stanie! Dowód? Zwyczajny pacjent Kaczyński
Służba zdrowia w bajecznym stanie! Dowód? Zwyczajny pacjent Kaczyński Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Polska służba zdrowia ma się świetnie? Nie wierzycie? Spójrzcie na prezesa i jego sprawne, całkiem normalne, publiczne leczenie!

Polska służba zdrowia jest jedną z najlepszych w Europie - zapewniał kilka tygodni temu Ryszard Terlecki z PiS. Mniej więcej w tym samym czasie premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski chwalili się, że za rządów PiS sytuacja się jedynie poprawia, polscy pacjencji mają się coraz lepiej, kolejki znikają, znikają problemy (w tym lekarze, chorzy - bo umierają - a nawet całe szpitale, ale tego oczywiście nie powiedzieli).

Choć przeciętnemu polskiemu pacjentowi w zapewnienia o świetnym stanie publicznej służby zdrowia uwierzyć jest dość ciężko, wszystko wskazuje na to, że faktycznie, mamy w Polsce bajkę. Dowody? Niezbite! Spójrzcie tylko na prezesa!

Przypadek prezesa jest bowiem przykładem, służba zdrowia może pokazywać go światu i mówić: patrzcie, jak u nas pięknie. O co chodzi?

Zwyczajny pacjent Kaczyński

Jarosław Kaczyński od wielu miesięcy maił problemy z kolanem. Od wielu miesięcy też mówiło się, że przejdzie operację. Kiedy? Jeszcze niedawno słyszeliśmy przerażające doniesienia - na endoprotezę kolana czeka się ponad rok, a w niektórych szpitalach nawet 25 lat! A jednak! zdaje się, że to już przeszłość. Bo pan prezes kilka razy miał nawet nie tyle czekać na swoją kolej, co sam przekładać datę operacji, bo każda nowa kolidowała mu z innymi planami.

Gdy jakiś czas temu z kolanem trafił do szpitala, a później wrócił do domu, lekarze sami przywieźli mu na Żoliborz kule. Teraz, gdy już po operacji zakończył hospitalizację, od razu może przystąpić do rehabilitacji (nie, nie trzeba na nią czekać!), a w domu ma mieć swoją całkiem prywatną pielęgniarkę.

Tymczasem rzecznik PiS zapewnia - wszystko odbywa się normalnie, w ramach publicznej służby zdrowia. Prezesa nikt nie traktuje w specjalny sposób.

Z tego co wiem, to wszystko jest w ramach publicznej, państwowej służby zdrowia. Prezes swoje w kolejce odczekał i w związku z tym mógł się teraz poddać operacji

- zapewniał Radosław Fogiel w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.

Nie sądzę żeby ktokolwiek opiekował się panem prezesem potajemnie, ale nie znam tutaj specjalnie szczegółów. (...). Sprawy zdrowotne to jednak sprawy prywatne, nie mają wydźwięku politycznego, nawet jeśli dotyczą szefa partii rządzącej

- dodał.

Ps. Skąd wiemy, że prezes operację przekładał? Bo sam o tym powiedział przy okazji wyborów. A użył dokładnie takich słów: "przekładamy operację, wybory ważniejsze".

Przeczytaj więcej
Komentarze