Skandal w sieci

Hołownia publikuje spot wyborczy. Zarzucili mu kpinę ze Smoleńska

06.02.2020  14:17
Hołownia publikuje spot wyborczy. Zarzucili mu kpinę ze Smoleńska
Hołownia publikuje spot wyborczy. Zarzucili mu kpinę ze Smoleńska Fot: Jakub Kaminski/East News

Szymon Hołownia rozpoczął swoją kampanię prezydencką od średnio udanego spotu wyborczego. W internecie zawrzało.

Szymon Hołownia wkroczył do gry o fotel prezydencki i od razu spotkało go zderzenie się ze ścianą. Kandydat opublikował spot wyborczy, w którym wiele osób dostrzegło nawiązanie do, a wręcz kpinę z katastrofy smoleńskiej.

W spocie Hołowni widzimy brzozę, a chwilę później przelatujący, papierowy samolocik. Całość została opatrzona hasłem: "Będziemy walczyć o każde drzewo. Nie tylko o jedno". internet dosłownie zatrząsł się w posadach.

Szymon Hołownia kpi z katastrofy smoleńskiej? 

Pretensję do Szymona Hołowni mieli m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Barbara Nowacka, córka Izabeli Jarugi-Nowackiej, która straciła w katastrofie smoleńskiej życie.

Szanowny @szymon_holownia, usuń proszę ten film. Drwiąc z katastrofy smoleńskiej nie tylko pogłębiasz podziały, które przecież obaj chcemy zasypywać, ale rozdrapujesz wciąż niezagojone rany bliskich ofiar. Wiem, że wiesz jak się zachować

- napisał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Panie @szymon_holownia Pan poważnie sprowadza tragiczną smierć 96 osób do papierowego samolociku i walki o jedno drzewo?

- napisała Barbara Nowacka.

Spot skrytykował również Radosław Fogiel, rzecznik PiS. "Wybitna obrzydliwość, cynizm i demonstracja oderwania od podstaw naszej kultury. Co teraz? Maciej Stuhr na rzecznika kampanii?" - napisał. 

Sam Szymon Hołownia postanowił skomentować burzę, którą wywołał jego spot. Wypiera się, jakoby samolocik i brzoza w nim występujące, były nawiązaniem do katastrofy smoleńskiej, którą, jak zapewnia, mocno przeżył osobiście.

Nie przyszłoby mi do głowy, by sprawdzać gatunki drzew w moim spocie. Niektórym przyszło. To nie ja kpię z katastrofy smoleńskiej, która była dla mnie wielkim osobistym wstrząsem. To oni z niej kpią. Zawsze będę miał w sercu pamięć ofiar, wśród których było wielu moich znajomych

- napisał kandydat na urząd prezydenta.

W wyborach prezydenckich, które odbędą się 10-tego maja, przekonamy się, której stronie uwierzą wyborcy i przy czyim boku staną. 

Przeczytaj więcej
Komentarze