Skandal

Hołownia się tłumaczy. "Nie zauważyłem tego nieszczęsnego samolotu"

07.02.2020  16:54
Hołownia się tłumaczy. "Nie zauważyłem tego nieszczęsnego samolotu"
Hołownia się tłumaczy. "Nie zauważyłem tego nieszczęsnego samolotu" Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Szymon Hołownia tłumaczy się ze skrajnie niefortunnego spotu wyborczego, jaki wypuścił na samym starcie swojej kampanii. Myślicie, że takie argumenty przejdą wśród najbardziej oburzonych?

Szymon Hołownia wypuścił spot wyborczy, który mocno oburzył jego potencjalnych wyborców. Wiele osób dopatrzyło się w nim kpiny z katastrofy smoleńskiej, a na kandydata na prezydenta posypały się najprawdziwsze gromy. 

Szymon Hołownia tłumaczy się ze spotu 

Teraz Szymon Hołownia postanowił się wytłumaczyć. Według jego wersji... nawiązania do katastrofy smoleńskiej w jego spocie - w ogóle nie było. Mimo tego, że na nagraniu pojawia się brzoza oraz komentarz: "Będziemy walczyć o każde drzewo. Nie tylko o jedno", a zaraz potem przelatuje papierowy samolocik - to Hołownia widzi w tym... czysty przypadek.

Kiedy zdecydowałem się wejść do polityki, postanowiłem sobie, że nic się u mnie nie zmieni: nigdy nie będę szedł na kompromisy z prawdą, a rzeczy proste będę mówił prosto, a nie zawijał w retoryczno-strategiczne wygibasy. Dlatego dziś mówię po prostu: przepraszam 

- możemy przeczytać na Facebooku Hołowni.

Nagrywając do niego w koszmarnym przedstartowym zabieganiu tekst lektorski, w ogóle nie dostrzegłem w nim aluzji do Smoleńska, nie zwróciłem uwagi na to, czy w tle mojej narracji pokazywana jest brzoza, czy inne drzewo, nie zauważyłem nieszczęsnego papierowego samolotu - mi ów film opowiadał zupełnie inną historię. Są jednak tacy, którzy takie aluzje dostrzegli, poruszyło ich to. Rozumiem ich i z ich głosem i odczuciami się liczę

- tłumaczy.

W dalszej części wpisu Szymon Hołownia przyznał co więcej, że w jego oczach temat Smoleńska wykorzystywany w walce politycznej od początku był oburzający. Teraz sam stał się niemalże symbolem tego procederu.

Wielokrotnie pisałem i mówiłem, co sądzę o karmieniu tą tragedią spiskowych teorii, partyjnych marszów, o siłowych ekshumacjach. Czasem nie kryłem przy tym emocji - w Smoleńsku zginęło wielu moich znajomych, numerów do kilku z nich wciąż nie mam odwagi wykasować ze swojego telefonu

- zapewnia Szymon Hołownia.

Przekonał Was? Ciekawa, co o spocie wyborczym Hołowni powiedziałby numerolog. Może wybrał po prostu zły dzień na jego nagranie - magia liczb swoje robi. 

Przeczytaj więcej
Komentarze