znów zabłysnął

Jan Szyszko powraca! Na debacie wyborczej połączył żłobki z komunizmem

Emilia Waszczuk
07.10.2019  12:42
Jan Szyszko powraca! Na debacie wyborczej połączył żłobki z komunizmem
Jan Szyszko powraca! Na debacie wyborczej połączył żłobki z komunizmem Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Jan Szyszko z PiS wziął udział w debacie wyborczej i po raz kolejny pokazał się ze swej możliwie najlepszej strony. Wygłosił opinię o żłobkach i przedszkolach, powiązał je z komunizmem, a ludzie zaczęli gwizdać.

Jan Szyszko znany jest głównie z córki leśnika i wyjątkowego zamiłowania do piły - będąc ministrem środowiska w rządzie Beaty Szydło, chronił klimat wycinając Puszczę Białowieską. O tym, jak bardzo wyedukowanym jest ekologiem, świadczyć mogą też jego wypowiedzi o smogu. Całą winę zrzucił na palenie węglem, ale... nie polskim, tylko sprowadzanym zza granicy. Ten polski nie truje - zapewniał w 2017 roku.

Pan Jan dalej chce czynnie działać w polityce, startuje więc w najbliższych wyborach z list PiS. Z tej okazji w weekend wziął udział w debacie "jedynek" w podwarszawskim Pruszkowie.

Szyszko o dzieciach i komunistach

Udział wziął i oczywiście wygrał, nie debatę, a tak zwane "internety". Oto bowiem pan Szyszko znów zaświecił. Zmienił obiekt swoich zainteresowań z wycinania drzew, na wspieranie rodzin i wychowywanie dzieci. Oznajmił, że żłobki nie są nikomu potrzebne, ich brak to wymyślony problem, a tak w ogóle, to wymysł komunistów. Budowanie żłobków i przedszkoli polityk nazwał "sztucznym pomaganiem".

To są sprawy chwilowe, jako spuścizna po poprzednim systemie, systemie komunistycznym i również Platformy Obywatelskiej

- oznajmił, a nagranie jego wystąpienia trafiło do sieci.

Pan Szyszko jest jedynką PiS w Pruszkowie, gdzie - jak informują zrozpaczeni rodzice - istnieją tylko 3 państwowe żłobki, a dostanie miejsca w nich graniczy z cudem. Koszt prywatnego żłobka w mieście, to kwota około 1300 złotych miesięcznie!

Coraz mniej dzieci w Polsce

Jak wypowiedź pana byłego ministra ma się do polityki prorodzinnej PiS? Partia jeszcze przed wyborami w 2015 roku zapowiadała, że stawia na rodzinę, chce zwiększać dzietność, pytanie tylko, co zrobić z tymi wszystkimi dziećmi?

Tymczasem okazuje się, że główne założenia programu Rodzina 500 plus nie działa - dzietność w Polsce zamiast - jak planował PiS - się zwiększać, maleje. W rodzinach pociech jest coraz mniej, mniej też kobiet w ogóle decyduje się na ciążę. W 2018 roku urodziło się w naszym kraju o 14 tysięcy dzieci mniej, niż rok wcześniej.

Co gorsza, rząd przyznał właśnie, że mimo kolejnych programów socjalnych PiS, w Polsce drastycznie wzrósł poziom skrajnego ubóstwa!

Przeczytaj więcej
Komentarze