18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kobieta jednak rządzi?

Janusz Korwin-Mikke boi się koronawirusa. Żona zamknęła go w domu

15.04.2020  13:54
Janusz Korwin-Mikke boi się koronawirusa. Żona zamknęła go w domu
Janusz Korwin-Mikke boi się koronawirusa. Żona zamknęła go w domu Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Janusz Korwin-Mikke bardzo boi się koronawirusa. Jego żona przejęła stery i zamknęła polityka w domu. Czyżby jednak w ognisku rodzinnym to ona trzymała władzę?

Janusz Korwin-Mikke znany jest z tego, że uważa mężczyzn za nadludzi. Jego zdaniem kobiety są mniej inteligentne i stworzone wyłącznie do słuchania męża. Niemniej, w obliczu pandemii to jego młoda żona przejęła stery domowych rządów.

Janusz Korwin-Mikke boi się koronawirusa

Sam Janusz Korwin-Mikke boi się koronawirusa. Nic dziwnego, polityk nie jest już najmłodszy i tym samym zajmuje się w grupie podwyższonego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Aby uchronić go przed zachorowaniem, małżonka wprowadziła twarde zasady. 

Nie przestrzegam wszystkich rządowych zakazów, ale nie będę mówił jakich, bo nie chcę narażać się policji. (...) Ale pewnie, że boję się koronawirusa. Z racji wieku i stanu zdrowia. Nie mam zamiaru rezygnować z maski na twarzy. To akurat jest nakaz, którego można przestrzegać. Jest on uzasadniony 

- komentował dla Super Expressu polityk.

Tak naprawdę moja żona nie pozwala mi za bardzo robić zakupów. Całkiem niedawno zaopatrzyłem się w produkty na dłuższy czas. To solidne zakupy na dwa miesiące. Mam jajka, boczek, dużo cukru, masło i mogę funkcjonować! 

- podsumował.

Janusz Korwin-Mikke słuchający zakazów żony to chyba najlepszy efekt pandemii, jakiego nawet nie moglibyśmy się spodziewać. 

Korwin się boi, a wcześniej się śmiał

Warto zaznaczyć, że teraz Janusz Korwin-Mikke utrzymuje, że koronawirus traktuje bardzo poważnie. To duża zmiana, bowiem jeszcze niedawno cieszył się z pandemii i był przekonany, że umrą najsłabsi. 

Ciekawe, co też stało się w jego głowie, że nastąpiła nagła zmiana zdania. Oczywiście, najprawdopodobniej nie możemy liczyć na to, że przeprosi za swoje wcześniejsze słowa, chociaż zdecydowanie - byłoby miło. 

Przeczytaj więcej
Komentarze