"KrUl" w akcji

Korwin fantazjuje o seksie z szympansicą i płodzeniu z nią dzieci

08.11.2019  11:31
Korwin fantazjuje o seksie z szympansicą i płodzeniu z nią dzieci
Korwin fantazjuje o seksie z szympansicą i płodzeniu z nią dzieci Fot: Jakub Kaminski/East News

Janusz Korwin-Mikke znów powiedział coś, zanim pomyślał. Tym razem rozprawiał o związkach ze zwierzętami. I płodzeniu z nimi dzieci.

Janusz Korwin-Mikke nie uruchomił w tym roku "protokołu 1 procent" i ku zdziwieniu (a nieraz wręcz przerażeniu) wielu Polaków, w końcu wszedł do Sejmu. Zdobycie pracy nie utemperowało mu jednak języka - dalej, tak jak wcześniej, wygaduje rzeczy, jakie innym osobom publicznym nie przyszłyby nawet do głowy.

Co tym razem odstawił "krul Janusz"? Po raz kolejny postanowił poobrażać osoby homoseksualne i dać wyraz swej fobii i braku wiedzy. Oznajmił, że zoofilia nie jest wcale taka zła, bo w sumie z małpą spłodzić dziecko by można, a z człowiekiem tej samej płci się przecież nie da.

Żeby powiedzieć to jasno i brutalnie - jest bardzo mała szansa, że mężczyzna spłodzi dziecko z szympansicą. Więc małżeństwo z szympansicą ma pewien biologiczny sens. W małżeństwie z drugim mężczyzną nie można mieć dzieci, więc to nie jest małżeństwo z definicji 

- oznajmił Janusz Korwin-Mikke w "Wydarzeniach i opiniach" Polsatu.

Korwin fantazjował nie tylko o szympansach, przed kamerami mówił też między innymi o związku z wielorybem i dwoma kobietami na raz.

Ja mam ochotę zawrzeć związek z wielorybem, dlaczego nie mogę? - dopytywał. - A może ja chcę zawrzeć związek małżeński z dwoma kobietami?

Korwin-Mikke się pogubił

To jednak nie wszystko. Pan Janusz po raz kolejny oznajmił, że edukacja seksualna to czyste zło, bo... zabija miłość. Złem są też związki osób tej samej płci i parady równości. Stwierdził ponadto, że nikt nie powinien z dziećmi i młodzieżą o seksie rozmawiać. Trzeba tego zakazać. A później ostro się pogubił.

O sprawach seksu nie dyskutuje się w ogóle. To sprawa intymna, a nie sprawa publiczna - mówił. -  Coraz więcej ludzi ucieka od seksu, bo za dużo tego mają. To musi być zakazane, bo owoc zakazany nęci - dodał.

Czyli zakażmy dzieciom uczyć się o seksie i seksualności (od fachowców), a wtedy dzieci będą jeszcze usilniej szukać o tym informacji, tyle że na czarno, np. w internecie i pornografii.

Przeczytaj więcej
Komentarze