18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wróżbita Janusz

Korwin wiedział o kryzysie? "Zobaczycie, co się stanie 8 listopada"

08.11.2021  18:46
Janusz Korwin-Mikke wiedział o kryzysie?
Janusz Korwin-Mikke wiedział o kryzysie? Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Miesiąc temu Janusz Korwin-Mikke gościł w TVP, gdzie rozmawiał na temat Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki. W pewnym momencie polityk Konfederacji zaczął ostrzegać: Zobaczycie, co się stanie 8 listopada". Teraz gdy na granicy rozpętała się prawdziwa burza, poseł tłumaczy się ze swoich słów.

W październiku na antenie TVP Info politycy rozmawiali na temat wydarzeń na Białorusi To wtedy Janusz Korwin-Mikke przekonywał, że "prorosyjski kandydat na prezydenta siedzi w więzieniu 14 lat", a Łukaszenko od lat broni się przed Rosją.

Zarówno prowadzący program Michał Rachoń, jak i pozostali goście ostro zareagowali na słowa polityka Konfederacji, oceniając jego wypowiedź jako "zagrażającą Polsce" i "haniebną". Wtedy lider Konfederacji tajemniczo zripostował rozmówców.

Zobaczycie, co się stanie 8 listopada - odparł Korwin-Mikke.

Dokładnie tego dnia od rana pod polsko-białoruską granicą zaczęły gromadzić się tłumy migrantów. Od kilku godzin trwają próby sforsowania granicy, a sytuację zaostrzają białoruskie służby, organizując różnego rodzaju prowokacje.

Janusz Korwin-Mikke wyjaśnia swoje słowa

W związku z poniedziałkowymi wydarzeniami poseł Konfederacji postanowił wytłumaczyć się ze swoich słów, które padły podczas wywiadu w TVP.

Łukaszenko zobowiązał się, że do 8 listopada nastąpi uruchomienie Państwa Związkowego Białorusi i Rosji (PZBiR) albo Białoruś wejdzie do Federacji Rosyjskiej. Było jednak dla mnie jasne, że Łukaszenko będzie chciał się z tego wykręcić, ale to mu się nie udało. W ramach Państwa Związkowego Białorusi i Rosji (PZBiR) ogłoszono przyjęcie 28 wspólnych programów z Rosją - poinformował polityk.

PZBiR zakłada między innymi ujednolicenie rosyjskiej gospodarki, a także współpracę wojskową. Jak poinformowała "Niezawisimaja Gazieta", Rosjanie mogą przekazać Łukaszence broń jądrową "w celu odparcia zagrożeń wojskowych ze strony NATO".