18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Polski (nie)Ład

Jarosław Kaczyński W FURII. Wskazuje winnych

16.02.2022  18:33
Jarosław Kaczyński wyciągnie konsekwencje za Polski Ład?
Jarosław Kaczyński wyciągnie konsekwencje za Polski Ład? Fot: Piotr Molecki/East News

Jarosław Kaczyński wciąż jest rozjuszony porażką Polskiego Ładu. Prezes PiS wskazuje winnych i nie ma wątpliwości, kto podpadł najmocniej. Czy niedługo usłyszymy o wyciąganych konsekwencjach?

Polski Ład nie był najbardziej udaną zmianą PiS. Przede wszystkim początkowo obniżył pensje tym, który z założenia nie powinni tracić na reformie. Rząd poprawił przepisy, ale nadal nie wszyscy poszkodowani podatnicy nie otrzymali wyrównania. Jak obiecał Jarosław Kaczyński, rekompensaty za Polski Ład trafią do nich w ciągu maksymalnie trzech miesięcy.

Jarosław Kaczyński wyciągnie konsekwencje za Polski Ład?

Przy okazji widać, że prezes PiS dalej jest wściekły o to, w jaki sposób przebiegły zmiany zaproponowane przez jego partię. Polityk nie ma wątpliwości, że winni powinni odpowiedzieć za taki stan rzeczy. Dodatkowo wskazuje ich palcem.

O błędach reformy podatkowej Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński mówił w rozmowie z Polskim Radiem 24. "W ciągu co najwyżej dwóch, trzech miesięcy straty, jakie zostały poniesione przy wprowadzeniu Polskiego Ładu, zostaną wyrównane" – zadeklarował polityk.

To trzeba naprawić. Wyciągnięto już część konsekwencji personalnych, bo tutaj popełniono bardzo fundamentalne błędy. Przy czym błędem fundamentalnym było to, że powierzono przygotowanie systemu ludziom, którzy – jak mi się wydaje – byli całkowicie niezainteresowani tym, aby przedsięwzięcie się udało

- mówił ostro prezes PiS.

Co więcej, wcale nie miał na myśli wiceministrów, którzy nadzorowali to polityczne przedsięwzięcie. Paradoksalnie to minister finansów Tadeusz Kościński i wiceminister Jan Sarnowski stracili stanowiska. Tymczasem Kaczyński miał na myśli członków departamentów i „ludzi, którzy pełnią merytorycznie, ważne funkcje, w tym wypadku w Ministerstwie Finansów”.

Brzmi to dość tajemniczo i złowieszczo!