tego nikt się nie spodziewał

Patologia w państwie, Kaczyński dyktator. Burza po "odwołaniu" wyborów

07.05.2020  08:53
Patologia w państwie, Kaczyński dyktator. Burza po "odwołaniu" wyborów
Patologia w państwie, Kaczyński dyktator. Burza po "odwołaniu" wyborów Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin dogadali się. Porozumienie poprze wybory korespondencyjne, a te odbędą się w niewiadomym terminie. Opozycja komentuje.

  • Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński dogadali się w kwestii wyborów i je "odwołali".
  • Politycy partii opozycyjnych komentują sojusz Gowina i Kaczyńskiego. Lewica mówi o dyktaturze prezesa PiS, PSL oskarża Gowina o odwracanie uwagi od istotnych problemów w Polsce.
  • Krzysztof Bosak pyta, skąd posłowie znają wyrok Sądu Najwyższego.
  • PO cieszy się z porozumienia polityków.

Jak tak naprawdę wyglądały będą wybory? Kiedy się odbędą? Nie wiadomo. Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński w środę późnym wieczorem wydali wspólne oświadczenie. Oznajmili, że 10 maja wybory prezydenckie się nie odbędą, znali już nawet wyrok Sądu Najwyższego w tej sprawie (skąd?). Nowy termin wyborów zostanie dopiero ogłoszony, wcześniej jednak Gowin poprze ustawę o głosowaniu korespondencyjnym. 

Polityczna burza w Polsce trwa. Decyzję polityków prawicy komentują teraz ich oponenci. Raczej w żadnym klubie nie odnotowuje się zadowolenia z zaistniałej sytuacji.

Patologia, dyktatura, łamanie prawa - opozycja komentuje

Szef Lewicy Krzysztof Gawkowski twierdzi, że Jarosław Gowin od początku chciał dogadać się z Jarosławem Kaczyńskim, za nic zaś miał demokrację.

Jarosław Kaczyński do spółki z Jarosławem Gowinem i całą Zjednoczoną Prawicą po raz kolejny zakpili sobie z polskiego społeczeństwa i instytucji wyborów, klucząc, zamiast skorzystać z konstytucyjnego rozwiązania - wprowadzenia stanu klęski żywiołowej - powiedział.

Gra Jarosława Gowina była od początku tylko i wyłącznie nacelowana na to, by się ze swoim patronem Jarosławem Kaczyńskim dogadać. Nie chodziło o obronę demokracji, bo ostatecznie PiS ją depcze - dodał.

Kandydat na prezydenta z ramienia Lewicy - Robert Biedroń - stwierdził z kolei, że stan, w jakim znajduje się obecnie Polska, to... patologia. Dlaczego? Bo o wszystkim, nawet w kwestiach prawnych, decyduje jeden człowiek.

Skoro prezes przemówił to szanowni państwo - dzisiaj to jest jedyny drogowskaz dla Polek i Polaków

- ironizował w środę wieczorem.

Słowo prezesa jest tym słowem, które będzie w sprawie wyborów nadawało kierunek. Nie Trybunał Konstytucyjny, nie większość parlamentarna, nie PKW będzie decydowała, ale prezes Jarosław Kaczyński – jak przemówi, jak zdecyduje, to tak będzie - powiedział Biedroń. - to pokazuje, w jakiej jesteśmy patologii - dodał.

Polska w ruinie, PO zadowolone

Poseł Marek Sawicki z PSL również uważa, że Gowin i Kaczyński nigdy nie byli w sporze, szukali jednak wspólnego rozwiązania, by wyjść z twarzą z politycznych kłopotów. Specjalnie też odwracali uwagę społeczeństwa od istotnych problemów, kierując ją - za sprawą szefa Porozumienia - na grę wyborczą.

Miał on zająć opozycję, media i opinię publiczną dyskusją o wyborach, a nie o problemach związanych z koronawirusem czy gospodarką - mówi Sawicki

To oświadczenie jest potwierdzeniem tego, że od samego początku grali w jednej drużynie - podkreślił.

Kolejny kandydat na urząd prezydenta, Krzysztof Bosak, również nie jest zadowolony z obrotu spraw. Twierdzi, że PiS po raz kolejny narusza praworządność w Polsce.

Właściwym środkiem konstytucyjnym dla odsunięcia wyborów w sytuacji nadzwyczajnej, jaką mamy w tej chwili, jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego - powiedział. - Należy wprowadzić stan nadzwyczajny, a stan nadzwyczajny powoduje automatyczne wydłużenie kadencji urzędującego prezydenta i automatyczne odsunięcie wyborów o 3 miesiące - dodał.

Próba przerwania trwających wyborów, unieważnienia ich i rozpoczęcia ich od nowa jest bezprawna, jak również zapowiedź tego, co zrobi Sąd Najwyższy, jest oczywistym złamaniem i niezależności Sądu Najwyższego i naruszeniem praworządności - grzmi Bosak.

To nie spotkanie panów Gowina i Kaczyńskiego jest miejscem ustalania orzeczeń Sądu Najwyższego - nie mają żadnego prawa ustalać jego orzeczeń, zanim one zapadną.

Władysław Kosiniak-Kamysz mówi z kolei o ruinie państwa.

Dobrze, że rządzący przyznali się do błędu, że nie są w stanie przeprowadzić wyborów. Nieudaczna władza, nieudolna, nieudaczni rządzący pokazali niestety ruinę organizacyjną państwa - powiedział.

Rzecznik Platformy Obywatelskiej z oświadczenia Kaczyńskiego i Gowina się z kolei cieszy. Twierdzi, że stało się dobrze...

Informacja o tym, że wybory nie odbędą się 10 maja, ani w maju z całą pewnością jest informacją dobrą. Jako Koalicja Obywatelska od dawna się domagamy, żeby wybory przełożone zostały na bezpieczniejszy czas i żeby nie odbywały się według przepisów, które wyłączają PKW z nadzoru nad wyborami, czyli tak jak zakłada ustawa, którą odrzucił Senat

- powiedział Jan Grabiec.

Diabeł tkwi w szczegółach, ale sam fakt, że wybory nie odbędą się w szczycie epidemii, jest niewątpliwie sukcesem KO i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej - dodał.

Przeczytaj więcej
Komentarze