18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Niezła sprawa

Jarosław Kaczyński ma maszynę do zabijania?! Specjalista uprzedza

27.09.2020  16:06
Jarosław Kaczyński i jego kot
Jarosław Kaczyński i jego kot Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Jarosław Kaczyński dysponuje najprawdziwszą maszyną do zabijania? Weterynarz nie ma wątpliwości, że jego kot to wybitnie zdrowy okaz. Każdy miłośnik zwierząt wie, jak ogromne emocje łączą właściciela ze swoim pupilem.

Jarosław Kaczyński jest znany nie tylko z tego, że trzyma partię rządzącą twardą ręką. Lider Prawa i Sprawiedliwości to również wielki miłośnik zwierząt. Sam jest właścicielem kota, który ma u niego z pewnością ciepły i wygodny kącik.

Koty są słodkie, cieplutkie i milutkie, ale ewolucja zaprojektowała je tak, że pod uroczą fasadą kryje się prawdziwa maszyna do zabijania. Kiedy kot ufa swojemu właścicielowi, często przynosi mu całkiem makabryczne prezenty w postaci np. upolowanych przez siebie myszy.

Jarosław Kaczyński i jego pupil

Czworonóg, który jest oczkiem w głowie prezesa PiS z całą pewnością również nie wyrzekł się swoich naturalnych instynktów. Specjalista, który całe życie spędza ze zwierzętami, czyli lekarz weterynarii, nie ma wątpliwości, że pupilek Kaczyńskiego również jest po prostu maszyną do zabijania.

Koty oczywiście łapią myszy. Często przynoszą właścicielowi to, co upolują. To naturalne, tak małe kocięta wychowują kotki

- mówi Super Expressowi weterynarz Tomasz Pawłowski z warszawskiej kliniki TomVet. 

Podkreśla również, że jest to w pełni naturalne zachowanie, które zapewne prezentuje również ukochany Feliks - najważniejszy kot w Polsce.

Matki uczą w ten sposób małe kocięta. Przynoszą im żywe zwierzęta żeby kształtować ich instynkt łowiecki

- mówi weterynarz. 

Nawet najmłodsze, najsłodsze kociątka są już w pełni przystosowane do zabijania swoich ofiar. Z całą pewnością naturalne instynkty budzą się w nich z chwilą uzyskania choć śladowej samodzielności. Myślicie, że łagodny Feliks poza miłym mruczeniem, oferuje Kaczyńskiemu również delikatne problemy natury, nazwijmy to, wychowawczej?

Przeczytaj więcej
Komentarze