ktoś tu jest niegrzeczny

Kaczyński skarży się i straszy: mam L4, ale zaraz wrócę. Halo, ZUS!?

Emilia Waszczuk
15.12.2019  17:14
Kaczyński skarży się i straszy: mam L4, ale zaraz wrócę. Halo, ZUS!?
Kaczyński skarży się i straszy: mam L4, ale zaraz wrócę. Halo, ZUS!? Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Jarosław Kaczyński dopiero co przeszedł operację, a już chce wracać do pracy. Ma długie zwolnienie lekarskie, ale zapowiada, że nie zamierza siedzieć bezczynnie i nic nie robić.

Praca w czasie zwolnienia lekarskiego jest niezgodna z prawem. Jeśli ZUS złapie cię na gorącym uczynku, może cofnąć świadczenie chorobowe.

W trakcie zwolnienia lekarskiego pracownik nie może wykonywać żadnej pracy zarobkowej ani wynikającej z umowy o pracę, ani z umów cywilnoprawnych czy samozatrudnienia. Pracownik, który w czasie trwania zwolnienia lekarskiego wykonuje pracę zarobkową lub wykorzystuje to zwolnienie niezgodnie z jego celem, musi liczyć się z tym, że straci prawo do zasiłku chorobowego

- wyjaśnia "Strefie Biznesu" Krystyna Michałek z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Zdaje się jednak, że z przepisów (i dbania o własne zdrowie) nic nie robi sobie Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS już kilka dni po wyjściu ze szpitala, przyjmował potajemnie gości. Trudno było wizytę premiera Morawieckiego uznać za towarzyską - zamiast kwiatów ciasta czy rosołu, przyniósł wypchaną dokumentami teczkę. Pracowali? Omawiali plany podbicia Polski? Pewne jest jedno... Jeszcze tej samej nocy, pod domem prezesa zawitała karetka. Co się stało? Nie wiadomo, być może związany z pracą stres źle podziałał na schorowanego polityka.

Kaczyński pali się do pracy

Wiadomo, że jeszcze w szpitalu Kaczyński przyjmował bardzo silne leki. Po powrocie do domu ma opiekować się nim prywatna (ale publiczna) pielęgniarka. Tymczasem, jak sam przyznał w rozmowie z PAP, nadal cierpi.

Jak to po tego rodzaju operacji – trochę boli. Sądzę jednak, że powoli będę dochodził do sił, w tym sensie, żeby już móc normalnie chodzić, a potem normalnie funkcjonować. Chodzę już zupełnie nieźle, jeszcze jest trochę z tym kłopotów, ale to normalne w takiej sytuacji - wyznał.

Dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej spytał obolałego prezesa, kiedy zamierza wrócić do pracy, pojawić się w Sejmie i siedzibie PiS na Nowogrodzkiej. I tu nastąpiło zaskoczenie. Prezes przyznał się, że planuje trochę oszukać ZUS i jak najszybciej zabrać się do pracy.

Mam sześć tygodni zwolnienia, ale mam nadzieję, że normalną działalność będę prowadził dużo wcześniej. Nie jestem jednak w stanie przewidzieć kiedy się to stanie. Kwestie zdrowotne są bardzo indywidualne – jednym powrót do zdrowia zajmuje mniej czasu, innym więcej

- powiedział szczerze, zupełnie nie przejmując się polskim prawem.

Przeczytaj więcej
Komentarze