18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Lubi to słowo?

Jarosław Kaczyński nazywał własnych sąsiadów "hołotą"

22.06.2020  19:55
Jarosław Kaczyński nazywał własnych sąsiadów "hołotą"
Jarosław Kaczyński nazywał własnych sąsiadów "hołotą" Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Jarosław Kaczyński często sprawia wrażenie człowieka spokojnego, ale kiedy ktoś zajdzie mu za skórę, nie przebiera w słowach. Okazuje się, że własnych sąsiadów swego czasu nazywał równie nieładnie, co opozycję.

Jarosław Kaczyński kiedyś w Sejmie stracił nad sobą panowanie i wykrzykiwał słowa o "zdradzieckich mordach". "Gazeta Wyborcza" przypomniała jednak historię rodem z lat 90-tych, kiedy to prezes PiS równie nieładnie nazywał własnych sąsiadów.

Jarosław Kaczyński od wielu lat mieszka na warszawskim Żoliborzu, ale najwyraźniej nie utrzymuje bliskich kontaktów sąsiedzkich. Dziennikarka Agnieszka Kublik rozmawiała z autorkami książki "Prezes i Spółki. Imperium Jarosława Kaczyńskiego" Agatą Kondzińską i Iwoną Szpalą. 

Jarosław Kaczyński "czule" o sąsiadach

W pewnym momencie poruszony został temat sąsiadów Kaczyńskiego. Okazuje się, że prezesowi zdarzało się co do nich nie przebierać w słowa i nawet nazywać ich "hołotą". 

Jarosław Kaczyński dawno temu o swoich sąsiadach z Mickiewicza mówił "hołota". Nazywa ich tak w wywiadzie, którego udzielił Tomaszowi Grabowskiemu w 1994 r., politologowi przygotowującemu się do doktoratu na Uniwersytecie w Berkeley

- wskazała dziennikarka.

Jarosław Kaczyński nie był wtedy aktywny w wyższych strukturach państwowych. Dzięki temu częściej pozwalał sobie na mówienie tego, co mu w leży na duszy. 

Mieszkam na małej żoliborskiej ulicy, bardzo małej, 14 numerów, z widzenia wszystkich znam. W niektórych domach mieszka hołota, była związana z bezpieką, z Milicją Obywatelską. I całe to towarzystwo w 1990 zaczęło nagle uczęszczać do kościoła, rodzinami. (…) Byli czerwoni, teraz są czarni, więc trzeba biec do kościoła. I to później się skończyło. Wchodzę do kościoła i widzę, że ich nie ma. No to co, jakby ich docisnąć do ściany? To jest hołota, no ale... Ich po prostu niesłychanie ośmielono tą polityką 

- cytowała Kaczyńskiego Szpala.

Zdaniem drugiej autorki książki, prezes PiS swoje życie polityczne od początku budował na przekonaniu, że jest lepszy od innych. Patrząc na te słowa, trudno nie przyznać jej racji. Coś nam się wydaje, że na Żoliborzu nie wybaczą Kaczyńskiemu tej zniewagi.

Przeczytaj więcej
Komentarze