18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Skandaliczna decyzja

Nocny szturm na dom Kaczyńskiego za wyrok Trybunału

23.10.2020  09:05
Jarosław Kaczyński, decyzja Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji
Jarosław Kaczyński, decyzja Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji Fot: Jakub Kaminski/East News

Jarosław Kaczyński nie mógł tej nocy spać spokojnie. Tłumy oburzonych kobiet i mężczyzn nie zważając na pandemię koronawirusa - ruszyły pod jego dom. Taka sytuacja była reakcją na skandaliczny wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji płodów z wadami letalnymi. Dawnej z tej przyczyny odbywał się również czarny protest.

Czarny protest odbyć się nie mógł, ponieważ kolejne rekordy zachorowań na COVID-19 skutecznie uniemożliwiają przeprowadzanie takich aktywności w kraju. Właśnie w tym momencie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja wykonywana z powodu ciężkiej wady płodu jest niezgodna z polską Konstytucją i nie będzie mogła być wykonywana na terenie naszego kraju.

Oburzony tłum, już po decyzji, udał się więc pod dom prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego - w którego osobie upatruje się jedną z głównych postaci odpowiedzialnych za taki przebieg przyszłości prawa aborcyjnego w kraju. Wielu Polaków twierdzi, że Trybunał Konstytucyjny również działa tak, jak sobie tego życzy partia rządząca. Patrząc na obecną sytuację - takie nastroje społeczne nikogo nie dziwią.

Jarosław Kaczyński w centrum protestu

Reporter Radia Zet jeszcze wieczorem informował, że są pierwsi zatrzymani podczas marszu pod dom Jarosława Kaczyńskiego. Policja niezmiennie wzywała uczestników do rozwiązania manifestacji. Demonstranci, którzy rozpoczęli protest pod Trybunałem Konstytucyjnym później udali się na ul. Nowogrodzką pod siedzibę PiS. 

Grają na instrumentach, skandują różne hasła, powiesili banery na ogrodzeniu budynku. Wszystko skąpane jest w niebieskich światłach policyjnych aut. Funkcjonariuszy jest tu naprawdę dużo, odgrodzili siedzibę PiS-u kordonem, nie dopuszczają nikogo, a w protestujących jest dużo złości

- relacjonował Marcin Sztykiel z Radia Zet.

Z czasem protest ruszył w stronę Centrum i na Żoliborz, bezpośrednio pod dom Jarosława Kaczyńskiego. Protestujący wznosili okrzyki: "Moje ciało, moja sprawa", "Konstytucja jest kobietą", Kaczyński dzisiaj nie pośpisz". Mimo interwencji policji, ludzie nie chcieli się rozejść, skandując hasła typu: "Wszystkich nas nie zamkniecie".

Polacy są na tyle wściekli, że niezależnie od przebiegu pandemii COVID-19 - mają w planach kontynuowanie manifestacji chociażby dzisiaj. Decyzja TK, która z pewnością miała przejść bez echa - jest bliska doprowadzenia do zamieszek w kraju. A czy Wy popieracie sędziów TK w ich postanowieniu?

Przeczytaj więcej
Komentarze