18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

premier uderza w prezesa

Kaczyński "obsesyjnie cierpi". To jeszcze nie dyktator, to... tyran

20.12.2019  13:53
Kaczyński "obsesyjnie cierpi". To jeszcze nie dyktator, to... tyran
Kaczyński "obsesyjnie cierpi". To jeszcze nie dyktator, to... tyran Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Jarosław Kaczyński ma obsesję? Chce zgarnąć dla siebie całą Polskę, mieć władzę absolutną? Takie wnioski wyciągał rano, w radiu TOK FM były premier, Donald Tusk.

Donald Tusk kontynuuje swoją wycieczkę po największych polskich mediach. W piątek rano odwiedził radio TOK FM, gdzie w rozmowie z Jackiem Żakowskim skomentował wydarzenia w Polsce i podsumował działania Jarosława Kaczyńskiego.

Całkiem jak w ostatnich dniach, Tusk nie żałował prezesowi PiS gorzkich słów. Po tym, jak ostatnio zauważył, że tak naprawdę Kaczyński wcale nie jest straszny, tylko cierpi z powodu chorej obsesji, przyszedł czas na kolejne wywody. Tym razem "zwykły poseł" z Żoliborza został nazwany tyranem z paskudnym kompleksem władzy.

Kaczyński i jego obsesje

Jarosław Kaczyński ma obsesję - powtórzył po raz kolejny Donald Tusk. Obsesja ta dotyczy władzy i Polski - prezes chce zagarnąć dla siebie dosłownie wszystko. Jego główny cel to stworzenie sobie ludzi poddanymi, w każdej możliwej sferze.

Znam Kaczyńskiego od dziesięcioleci. W polityce znam go od tej strony wręcz perfekcyjnie. On obsesyjnie cierpi, kiedy w jego najbliższym otoczeniu coś nie jest mu podporządkowane. On dlatego tak często tracił w polityce, teraz ma swój polityczny sezon. I dla niego to, co jest w zasięgu ręki, to jest cała Polska. Myśl o tym, że ktoś mu nie podlega, że ktoś nie wykonuje poleceń, jest dla niego bolesna

- tłumaczył były premier.

Tusk próbował zrozumieć, dlaczego PiS na czele z Kaczyńskim, pragną upolitycznić i podporządkować sobie sądy. Jedyne co wymyślił, to właśnie pragnienie wszechwładzy. Przy okazji premier zauważył, że łamanie prawa (lub działanie na granicy) nigdy PiS nie przeszkadzało, więc chcą być bezpieczni.

Najwyraźniej prezes Kaczyński i PiS są bardzo zdeterminowani, żeby uzyskać polityczną kontrolę nad sądami i ta determinacja wykracza poza moje możliwości interpretacyjne

- stwierdził Tusk w TOK FM.

Biorąc pod uwagę ilość rzeczy na granicy prawa albo z wyraźnym przekroczeniem prawa, albo dobrego obyczaju, czyli potencjalne ryzyka, gdy utracą władzę, również o charakterze karnym - być może to jest jakaś motywacja, jawna lub ukryta

- mówił o forsowaniu przez PiS "ustawy kagańcowej".

"Kieszonkowy tyran"

Tusk stwierdził w piątek, że w Polsce nie można jeszcze, albo nie powinno się mówić o dyktaturze. Czemu? Bo dyktatura dopiero nastąpi - jeszcze będzie gorzej - twierdzi polityk. Kaczyński dyktatorem chce zostać, na razie jest jednak "tylko" tyranem, i to w dodatku "tyranem kieszonkowym".

Kiedy byliśmy jeszcze w nie najgorszych relacjach, czasami dokuczałem Kaczyńskiemu, mówiąc mu, że jest takim kieszonkowym tyranem. Coś w tym jest

- powiedział Donald Tusk Jackowi Żakowskiemu.

Przeczytaj więcej
Komentarze