powodzenia

"Szeregowy poseł" stawia warunki Putinowi. Chce wraku i pieniędzy

Emilia Waszczuk
25.01.2020  13:46
"Szeregowy poseł" stawia warunki Putinowi. Chce wraku i pieniędzy
"Szeregowy poseł" stawia warunki Putinowi. Chce wraku i pieniędzy Fot: Shutterstock

Jarosław Kaczyński to tylko zwykły, szary poseł i szef jednej z polskich partii, ale chciałby być jak głowa państwa. Co więcej, czuje się tak silny, że stawia warunki jednemu z najpotężniejszych polityków na świecie.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński udzielił skromnego wywiadu niemieckiemu "Bild". W nim, jak przystało na szarego, mało znaczącego, szeregowego posła, zaczął mocno się rządzić. Mówił o tym, co mu i Polsce się należy i kto powinien ugiąć kolana.

Już za chwilę, 10 kwietnia, obchodzić będziemy 10 rocznicę katastrofy smoleńskiej. Politycy PiS uparcie twierdzą, że pod Smoleńskiem doszło do zamachu. Przyjaciel Jarosława Kaczyńskiego, Antoni Macierewicz, który sprawę bada od 10 lat i znalazł już dziesięć różnych bomb i trzydzieści innych przyczyn potencjalnego wybuchu, otwarcie mówi o "poległych" i "morderstwie". Choć dowodów brak. Teraz odniósł się do tego sam prezes PiS.

Prezes żąda, Putin musi?

Kaczyński oświadczył, że dowodów nie ma, bo nie ma wraku. Nie może więc z całą uczciwością stwierdzić, że doszło do zamachu. Ale nie powie też, że nie był to wypadek...

I tu postawił warunek jednemu z najsilniejszych polityków na świecie. Oświadczył, że mógłby, ewentualnie, łaskawie spotkać się z Putinem, ale ten musi najpierw ugiąć kolano... O ewentualnym zaproszeniu od prezydenta Rosji nie wspomniał.

Mógłbym porozmawiać z prezydentem Putinem o śmierci mojego brata. Ale najpierw musiałby zwrócić nam wrak

- stwierdził twardo Kaczyński.

Kaczyński chce pieniędzy

Od Rosji Kaczyński chce nie tylko wraku, ale też pieniędzy. Mowa o reparacjach wojennych.

Rosja powinna zapłacić. Nie sądzę jednak, by nasze pokolenie jeszcze tego dożyło, by Rosja przyznała się do swojej odpowiedzialności. Jedno jest pewne: nasze żądania się nie przedawniają

- powiedział (i pogroził) prezes w rozmowie z "Bild".

Pieniądze należą się Polsce nie tylko od Rosji, ale też od Niemiec. Za straty wojenne nasi zachodni sąsiedzi już dawno powinni wypłacić nam sowite odszkodowania - twierdzi Kaczyński. 

Zniszczono i zmieciono z powierzchni ziemi całą polską gospodarkę, ulice, fabryki, zabytkowe budynki i dobra kultury. Za to Polska także nie otrzymała odszkodowania. Podczas gdy Francja jeszcze do niedawna otrzymywała od Niemiec reperacje na mocy Traktatu Wersalskiego z 1919 roku. Polska praktycznie nic nie dostała

- skarżył się.

Przeczytaj więcej
Komentarze