"komunizm wraca"

Kaczyński straszy u Rydzyka: plusy PiS będą zlikwidowane

02.10.2019  21:18
Kaczyński straszy u Rydzyka: plusy PiS będą zlikwidowane
Kaczyński straszy u Rydzyka: plusy PiS będą zlikwidowane Fot: GERARD/REPORTER

Jarosław Kaczyński odwiedził w środę wieczorem przybytek Tadeusza Rydzyka - TV Trwam. Na antenie, w programie "Rozmowy niedokończone" podzielił kraj na "Polskę plus" i "Polskę minus". Jak się łatwo domyślić, PiS to plus, a opozycja - jeśli wygra, sprowadzi nas na dno.

Rządzić trzeba umieć - powiedział w środę, w TV Trwam lider PiS Jarosław Kaczyński. Prezes partii rządzącej po raz kolejny oznajmił, że nikt nie umie zrobić dla Polski tak dużo, jak jego ugrupowanie. Ostatnio przekonywał o tym w Legionowie, gdzie poinformował wyborców, że lepszej władzy i sytuacji w kraju nie było od... chrztu Polski w 966 roku.

To trzeba umieć robić i umieć rządzić. Można przywołać liczne przykłady tego, że Zjednoczona Prawica potrafi, a druga strona nie

- powiedział Kaczyński w TV Trwam w środowy wieczór.

Czego nie umie opozycja? Cóż, między innymi rozdawać. Lider PiS po raz kolejny straszył, że jeśli jego partia nie dojdzie do władzy, opozycja zabierze wszystkie plusy, które on obywatelom przez ostatnie 4 lata załatwił. Czemu? Bo ani dawać nie chce, ani w politykę nie potrafi.

Żeby nikt nie miał złudzeń – wszystkie przedsięwzięcia zmierzające do podniesienia poziomu życia rodzin zostaną prędzej czy później zlikwidowane, dlatego że nie ma takiej woli i takich umiejętności

- oznajmił.

Wspaniała Polska pod rządami PiS

Prezes Kaczyński podzielił nasz kraj na "Polskę plus" i "Polskę minus". Ta pierwsza czeka nas, jeśli PiS wygra wybory, druga to seria nieszczęść, jakie czekają nas po wygranej opozycji (nie ważne której).

Co więc czeka kraj po wygranej Prawa i Sprawiedliwości? Polska będzie moralna i katolicka, bogata i ciągle wspierająca najbiedniejszych. Skończy się też bogactwo miast i bieda prowincji - wszyscy pod rządami PiS staną się równi.

Chodzi nam o to, by rosło polskie PKB, ale i o to, by ono rosło równo w różnych okręgach i by te różnice, które dziś są drastyczne, się wyrównywały [...].  My dążymy do tego – chociaż jest to przedsięwzięcie na wiele lat – żeby te różnice zostały przynajmniej radykalnie zmniejszone

- powiedział.

Przy okazji lider PiS przekonywał też, że wszystko przed PiS było komunizmem, albo raczej "późną postkomuną" i jeśli jego partia nie wygra, zło powróci.

Przez niechętne nam media opisywana jest Polska, której nie ma; Polska jakiejś dyktatury, autorytaryzmu, zbliżających się jakichś strasznych wydarzeń. Nic takiego nie ma i nie było. Nigdy nie było zagrożenia tego typu - mówił w TV Trwam. - To wszystko zostało wymyślone tylko i wyłącznie po to, żeby powróciła sytuacja, która istniała w Polsce przez wiele lat, którą nazywamy postkomunizmem. Choć jeszcze wyróżniamy późny postkomunizm, czyli czas rządów PO-PSL.

Kiedy zdaniem pana Kaczyńskiego jest postkomunizm? Kiedy "istnieje tylko jedna elita, która kontroluje właściwie wszystkie ważne punkty życia społecznego".

Czarna wizja prezesa

Przejdźmy jednak do "Polski minus" czyli potwornej wizji, w której władzę w kraju obejmie opozycja. Co złego stanie się wtedy - zdaniem Jarosława Kaczyńskiego - poza odebraniem wszelkich socjali PiS-u?

Najpierw będzie rozwój metropolii – dużych miast – a później ma się to rozszerzać [...]. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to będziemy mieli napięcia z USA, co nie jest nam potrzebne, i będzie zastój we wszystkich przedsięwzięciach związanych z bezpieczeństwem - wyliczał Kaczyński. - Jeżeli chodzi o wartości, to będziemy mieli do czynienia z wielką ofensywą LGBT, ofensywą różnego rodzaju społecznego zła, które już dzisiaj jest popierane przez praktycznie wszystkie siły opozycyjne. Będą dominować ci, którzy chcą radykalnego zburzenia porządku moralnego i kulturalnego - kontynuował.

Przeczytaj więcej
Komentarze